Witajcie już po sylwku. A ja już do pracy jak na razie to nudy w pracy.
Od nie dawna wiem że od mojego kuzyna żona jest w ciąży, więc będę ciocią
obecnie jest w 6 miesiącu.
Niestety, jak zawsze dowiadujemy się ostatni, bo dopiero ponad rok
wcześniej się dowiedzieliśmy że kuzyn się ożenił. Mało tego nikt z
rodziny nie poinformował że, wziął ślub już nie oto chodzi że wziął,
ale moja mama jest chrzestną do kuzyna i trochę się przykro zrobiło.
Już nie chodzi też czy my z mamą poszlibyśmy pewnie nie bo za duże koszty,
ale sam fakt że się późno dowiedzieliśmy.
Zastanawiam się czy nie zrobić też tak jak oni , bo i po co.
A co u was dziewczyny?? ja na krótko, bo dziś wymarłam jak nie wiem .
Pozdrawiam :)
****************************************************************
22.01.2010r
Witam was dziewczyny mimo zimowego popołudnia,
za oknem - 7 stopni a ja już mam dość dostałam kataru brakuje
mi tylko grypy i L4
Właśnie gotuje rosół więc coś ciepłego się zje za chwilę
na dworze nic nie odśnieżone pod śniegiem lud, nie
raz o mały figiel bym wylądowała na ziemi.
Mam nadzieje że zimno puści w końcu,
mimo że jestem jesienna to wole jak już jest lato.
Choć jestem alergikiem i też nie lubię latających owadów t
o wole upały niż zimno.
Z moim jakoś se daje rady, choć mnie nadal drażni
swym postępowaniem, Ale nie muszę się go pilnować.
Jak pewna osoba stwierdziła !!!!!!!!
W niedziele idę na nockę którąś z kolei, przynajmniej spokój
cisza no doba muzyka leci.
Z jednej strony lubię nocki , a znowu cieszę się, że
już w domu i mam za sobą.
Jak jestem w domu ok 6 rano to śpię do 15:30 bo tak
się budzę. a i tak jestem jak się obudzę na dwie godz to
się położę i u mię do rana spać.
Jestem też ciekawa jakie lato będzie bo
szczerze mówiąc to nie za fajnie będzie jak jest sroga
zima to lato beznadziejne.
Już nie raz tak było i lato było do bani.
Ale co będzie to się okaże.
Dobra zmykam od jakiegoś czasu po pracy robię się śpiąca
a zwłaszcza po zjedzeniu obiadu.
Pozdrawiam i śle
Trzymajcie się cieplutko, i jak ws coś chwyta katar lub inne
paskudztwo to już działajcie !!!!!
*************************************************
5.02.2010r
Hej dziewczyny za oknem robi się ładna pogoda ale znając
to na krótką metę to będzie.
W pracy jakoś leci, ale mam nie
fajny humor od paru dni.
Wieczorami płacze bo mnie to boli co się teraz stało
na szczęście że teraz się będziemy mijać w pracy
bo nie wiem jak zareaguje na widok jacka.
To już nie chodzi o zaufanie, sama nawet
nie wiem.
Ale zdałam sobie sprawę że zależało mi aby ten
związek na nowo był.
Teraz tylko ból czuję nic po za tym.
Nawet teraz łzy mi idą bo nadal go kocham
i mam ochotę się do nie go przytulić.
Ale nie mogę nie chce go znać a z drugiej strony nie
nie chce stracić jego widoku.
Wiem że pocieszycie, ale
bardzo trudno osobie przejść z dnia nadzień od tak
jak by tego nie było.
W końcu 5 lat to szmat czasu, człowiek się
zaangażował na maksa myślałam, że w tym roku będzie
mój rok że ok dwóch lat będziemy razem do końca.
A tu takie faul .
Nie jest tak łatwo wyrzucić kogoś z serca jak się
kogoś strasznie mocno kocha.
Mam jednak nadzieję że nikogo już nie zrani
tak jak mnie to spotkało.
9 marca miałam wolne myślałam że się wybierzemy
gdzieś a tu już koniec.
DOŚĆ TEGO NIE CHCE MI SIĘ NIC
CHCE ZNIKNĄĆ, CHCE ZAPOMNIEĆ
TYLKO NIE UMIE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
***********************************************************
12.02.2010r
się dzieje??
Za oknem zimno śnieg jak na razie nie pada.
Mogła by ta zima się skończyć bo mam dość
zimy a ma być prawdopodobnie do końca marca
ma być zimno i śnieg.
Dziś po raz drugi notkę robię bo wszystko mi się
pokasowało szkoda ze mimo że blog nie pamięta
co się zapisało.
(nie mówię że jest opcja zapisz szkic ale tego nie użyłam)
Powiem szczerze że nie wiem co będzie dalej, ale
poznałam kogoś na profilu.
Założyłam profil sobie dwa lata temu
i sporadycznie tak byłam, parę osób tam poznałam
i mam nieliczny kontakt z nimi ale jest.
Parę dni jak weszłam to pokasowałam tych co mnie jakoś
nie zainteresowało a do jednego odpisałam,sama nie wiedziałam
czy odpisze dalej.
I od tego czasu klikamy ze sobą na gg , było nawet spotkanie
jedno , później drugie teraz w niedziele się
zobaczymy.
Jak na razie na stopie koleżeńskiej , ale powiem że się
spasowaliśmy do siebie.
Mi się zdaje że coś z tego będzie, choć jestem
ostrożna związku z internetowymi osobami.
Nie powiem że na 100 % ale ja mam swa intuicje i nie raz
się na niej nie pomyliłam.
Przegadaliśmy na wszystkie możliwe tematy.
Może wam się wyda za wcześnie na związek nowy,
ale ja się szybko regeneruje i nie mam zamiaru
marnować swego życia na jednym kolesiu co był nie wart mnie.
Nie mówię że od razu ale ludzie się muszą poznać a
jak się poznać siedząc w domu.może akurat się uda
nie którzy po miesiącu biorą ślub ze sobą!!!!!
Osobiście znam takie osoby i są do tej pory szczęśliwi.
Ja zazwyczaj słucham własnego sumienia i rozumu,
bo nie raz kogoś posłuchałam i źle wyszłam .
Robiąc po swojemu nie było tylu problemów.
Moim zdaniem każdy jest kowalem swego losu
i powinno się iść za głosem serca.
Nigdy w swoim życiu nie wymusiłam ani się nie
narzuciłam.
Mam nadzieje że zanim ktoś mnie wy tyknie to niech
po patrzy na siebie jak sam postąpił z własnym życiem czy
nie zaproponował czegoś nie znając danej osoby osobiście!!!
Jak na razie to wszystkie myśli mi się nasuwają
i sama nie wiem jak na to popatrzeć
po prostu daje sobie czas i luz z tym.
Pozdrawiam
sorki że może ta nocka jest jak burza wszystkiego
ale za dużo myśli mam w głowie.
************************************************************
16.02.2010r
Hej dziewczyny, co u was się dzieje
mam nadzieje że Marleno nie zakończyłaś
bloga ????
Bo u mnie się trochę dzieje.
W niedziele Adam przyjechał po
mnie ok 15:40 wszedł do mojego mieszkania
poznał moja mamę.
Jak na pierwsze wejście było spoko
od razu przypadł do gustu,
jedynie co później powiedziała to
że nie wygląda na swe lata
( jest o rok starszy od de mnie).
Następnie pojechałam do niego,
poznałam jego siostrę i jej męża;
żeby było śmiesznie jego siostra
mieszka bardzo blisko mnie
Razem pracują w ratownictwie
tyle że każdy w innym miejscu.
Rodziców tez ma fajnych
choć na pierwszy raz co tam byłam
trochę się speszyłam ale szybko
mi przeszło.
Później siostra z mężem poszli to poszliśmy
do pokoju Adama tam na spokojnie pogadaliśmy
ja jeszcze walentynkę dostałam.
Więc i ja dałam moja walentynkę dla niego
podarowałam szklana kule ze słoniem na szczęście
a ja Rafaelo w kształcie serca i misia z różyczkami.
A wy jak spędziliście ten dzień ??
Dobra dziewczyny ja już znikam na śniadanie.
Pozdrawiam :)
*******************************************************
22.02.2010r
Hej wam dziewczyny, już się za wami
stęskniłam co u was ??
U mnie jakoś leci powoli do przodu
za oknem już odwilż ciepło się robi.
Ale taka pogoda jest zdradliwa,
więc mimo wszystko ubieram się ciepło.
Powiem że ta zima już by mogła
się skończyła, bo już mam dość
nic nie jest odśnieżane po prostu masakra.
W sprawach sercowych to idzie do
przodu, i mam nadzieje że tak zostanie.
Wiem że na rodzicach zrobiłam dobre wrażenie
tak jak u siostry.
Mimo że mnie krótko widzieli, gdyż po wizycie
siostry poszliśmy do pokoju Adama, i tam na
spokojnie już pogadaliśmy.
Mojej mamie też Adam zrobił dobre wrażenie,
jedynie co powiedziała że nie wygląda na swoje lata.
Ale dobrze czym człowiek młodziej wygląda
tym wolniej się ze starzeje.
Parę dni temu odwiedziłam koleżankę, jest 4 miesiącu
i nawet dobrze wygląda, nawet na szczęście dotknęłam
ale nie myślę na tym żeby mieć dziecko.
Może kiedyś.
Pozdrawiam i śle
**************************************************
26.02.2010
Witam was dziewczyny za oknem już
się pogoda od jutra trochę popsuje.
Mnie od wczoraj zaczyna gardło boleć
a dziś katar mnie chwyta.
Mam nadzieje że mi to szybko minie
bo nie mam zamiaru chorować.
A czeka mnie w marcu ginekolog
bo sobie już znowu jakieś zapalenie
chwyciłam.
A czemu w marcu nie teraz niestety są terminy
a po drugie jak już zaczęłam do jednej pani doktor
chodzić to niech będzie jedna .
Więc wole poczekać, 15 marca to już nie długo.
U mnie ogólnie w porządku
z Adamem coraz lepiej się dogadujemy.
Tydzień temu wybraliśmy się do Silesii
zamówiliśmy se po kawie i po musie truskawkowym
bardzo Adamowi smakowało.
Później pojechaliśmy do niego do domu
u siebie już byłam po 21 prawie 21:40.
Jutro też się widzimy .
Mam już dość tej zimy a mają być powroty
już ta zima przesadza poszła by sobie już.
Dobra uciekam już dziewczyny
bo z rana cza iść do pracy.
***************************************************
4.03.2010r
Hej, serdecznie Was pozdrawiam za oknem piękna wiosna się zrobiła
mimo że dwa dni mamy chłodne miejmy nadzieje, że
nie deszczowe. To się cieszę że zima już poszła.
Ja dziś krótko bo zaraz znikam do pracy :(
już u mnie są przygotowania do świąt
wczoraj już zakupy zrobiłam z grubsza.
Jeszcze parę rzeczy zostały, ale już u siebie zakupie.
Wczoraj przeżyłam szok z moją mamą!!
Na naszej klasie napisała do mnie siostrzenica
(mam przyrodnią siostrę, której nie znam niestety
i właśnie od Siostry córka napisała).
Nie sądziłam że po 20 latach ktoś z Jej strony
napisze.
Jestem ciekawa co z tej znajomości wyniknie.
??????????????
W tym miesiącu jeszcze powinnam zostać ciocią
o ile już nie zostałam :)
Dobra dziewczyny ja uciekam pozdrawiam Was wszystkich
Śle buziaki
Hej dziewczyny za oknem zimno zima powraca a
ja już nie cierpliwie się aż będzie wiosna
nie tylko ta kalendarzowa.
Już dziś zdążyłam umyć okno u mnie
zrobić se obiad. i dwie godziny
do pracy uciekam .
Z moim się jutro widzę wybieramy
się do kina na film 3D
"Alicja w krainie czarów" .
Na inny film nie idę bo jeszcze na "Avatara"
można iść ale ja już go widziałam.
Już dziś zarezerwował miejsce dla nas rząd 10
miejsce 12 i 13.
Już nie pamiętam kiedy ja to byłam w kinie
chyba we styczniu.
Już mamy marzec a za parę dni mamy swoje
święto niestety ja mam w tym dniu prace wiec i
tak się z moim nie widzę ale 9 marca się chyba
a na pewno zobaczymy
A za miesiąc nie cały nawet święta !!!!
I znowu będzie szał w pracy bo jak by
inaczej. Już nie mówię że grafik mam nadzieje,
że będzie w miarę normalny.
Mimo że teraz mam super to i tak liczę się
z tym że marzec kwiecień maj będą
popołudniówki !!!
Słyszałam że teraz jakiś wirus jest i większość
ludzi choruje, Nie powiem mnie coś parę dni temu
też coś brało.
Ale od razu wzięłam Rutinoscorbin,
ciepłe herbatki i przeszło.
Teraz tylko czekam do 15 bo znowu mam problem
z jajnikami i jak zwykle się przeziębiłam, tylko ja
nie znoszę czopków choć chyba dostane czopki niż bym
miała mieć zastrzyki .
Możliwe że praca mi nie służy ale jak na
razie nie ma innej na oku.
Choć na upartego jak bym w poniedziałek
wzięła na żądanie i poszła do Katowic na rozmowę
w sprawie pracy na stanowisku obsługi klienta
to może bym zmieniła robotę.
Ale z drugiej strony czy to nie pic na wodę
bo co mi z tego że robota lepsza płatna a po
miesiącu do widzenia.
Na takie coś se nie mogę pozwolić
Myślę żeby jeszcze ten rok być tam gdzie jestem
przepracować (chyba że we wrześniu pełny etat).
Ale to się wszystko okaże co będzie.
Dobra dziewczyny ja u ciekam
pozdrawiam was.
***********************************************
8.03.2010r
Witam was dziewczyny.
Dziś mamy małe święto
ja wczoraj dostałam od mojego bombonierkę
i moja mama też.
Dziś mnie wzięło na pieczenie ciast aż
dwóch ;
"sernik z toffi" i " Ciasto z płatkami czekolady"
jestem ciekawa jak mi wyjdzie .
Jeden już w lodówce się studzi a drugi
się piecze.
A jak Wy spędziliście ten dzień??
Ja niestety w domu bo Adam pracuje teraz i ma na
popołudniówki, a dopiero co miał urlop więc co
dobre szybko się kończy.
Dopiero się zobaczymy w czwartek
bo mamy oboje wolne popołudniówki.
Dobra ja znikam tak dziś krótko.
Pozdrawiam i śle całuski.
*****************************************************
16.03.2010r.
Witajcie za oknem znowu zima ,
ale na szczęście ma już dać spokój.
A za 5 dni kalendarzowa wiosna,
niestety deszczowa.
Najpierw śnieg a teraz ma być deszcz
nie wiadomo co lepsze.
A u mnie jakoś leci powoli do przodu
w pracy duże zmiany się szykują.
Trochę się obawiam bo będzie bałagan z grafikiem
jedna osoba odchodzi na inny sklep
i na inne stanowisko.
Więc ktoś inny się będzie zajmować
wszystkim zwłaszcza grafikiem, i myślę,
że tu będą konflikty bo mamy osobę która ma taka
a nie inna sytuacje.
A mianowicie ma dwójkę dzieci i się właśnie
rozwiodła i nie ma jak dzieci dać.
Szczerze mówiąc nikogo to nie interesuje
bo są wiele osób z taka sytuacja i mają pomoc od rodziców
i jak ma na 16 to zanosi do mamy swojej.
Ale nie kiedy jej to nie odpowiada .
Nie mówię żeby cały czas miała ale mnie np
to nie interesuje to za bardzo tak jak innych.
Bo nikt nie będzie zapierniczać na same
popołudniówki za niej, bo inni też mają drugą połówkę
i nie maja dla siebie a nie mówię jeśli chcą założyć rodzinę.
I nikt się nie pyta czy ma na to czas.
Dlatego jak na razie było w miarę normalnie
z grafikiem a teraz od kwietnia może
być inaczej.
No ale się zobaczy może bałaganu nie będzie.
Właśnie natrafiłam na artykuł, który nawiązuje do
tego że w dalekich krajach kaleczono dziewczyny.
Dużo się słyszało że palono lub obrzucali kamieniem
za nie posłuszeństwa wobec ojców, a tu akurat żeby
"uchronić dziewczynę od chorób - Hiv , do zajścia w ciąże"
(tak to nazwali) palą dziewczynie piersi kamieniami gorącymi ,
drewnem ranili. jak to przeczytałam to szok jak można
tak postępować!!!
A oto materiał na ten temat.
Co o tym sądzicie ???
Piekło afrykańskich dziewczynek
"W krajach Zachodniej Afryki dojrzewającym nastolatkom przypala się piersi, żeby chronić je przed zainteresowaniem mężczyzn, niechcianą ciążą i HIV
Zabieg wykonuje najczęściej matka lub inna kobieta z rodziny,używając rozgrzanych w ogniu kamieni bądź kawałków drewna.
Za każdym razem, gdy w porze lunchu wychodziłam z mojego ulubionego baru w kameruńskim mieście Douala, na ulicy otaczała mnie grupka dzieci. Wyciągając do mnie ręce z butelkami pełnymi smażonych orzeszków, wołały: – Madame, proszę, potrzebuję na jedzenie.
Nigdy nic od nich kupiłam. Ten krótki odcinek, jak dzielił bar od mojej terenowej Toyoty, starałam się pokonać jak najszybciej, biegnąc do samochodu z moją dwuletnią córką na rękach. Czasami rozdawałam cukierki albo trochę mięsa,które zostało mi z lunchu. Podobnie jak inne żony obcokrajowców pracujących w tym ubogim kraju, najczęściej starałam się po prostu unikać gromad zdesperowanych dzieciaków.
Jednak któregoś razu zobaczyłam rzecz, wobec której nie sposób było przejść obojętnie. W tłumie dostrzegłam chudą dziewczynkę, która jedną ręką przyciskała do piersi butelkę z orzechami, a drugą machała w moją stronę – nieświadoma, że właśnie zsunęło się jej ramiączko koszulki,odsłaniając długą, szeroką bliznę w miejscu, gdzie powinien znajdować się sutek.
Przenosiłam wzrok z jej piersi na duże brązowe oczy i z powrotem. Jeszcze przed przyjazdem do Kamerunu słyszałam, że tutejszym dziewczynkom często przypala się piersi, co ma chronić je przed wczesną inicjacją seksualną. Teraz okazało się,że te powtarzane szeptem pogłoski są prawdą.
W 2006 roku o praktyce przypalania piersi stało się głośno za sprawą kampanii i zainicjowanej przez organizację pozarządową. Od tego czasu amerykański rządu uwzględnia to zjawisko w dorocznych raportach na temat przestrzegania praw człowieka za granicą.
Mimo to zwyczaj ten nadal jest praktykowany, a jego ofiarą pada co czwarta dziewczynka w Kamerunie.
Niektóre matki przypalają dziewczynkom piersi rozgrzanymi kamieniami; inne używają do tego celu gorących plantanów (gatunek banana – przyp. Onet).
Bywa, że kobiety smarują rosnące piersi swoich córek naftą albo specjalnymi mieszankami ziołowymi.
Co sprawia, że matka jest gotowa okaleczyć w taki sposób własną córkę?Zapytałam o to kilka osób z mojej okolicy: dziewczynek i ich matek, a także lekarzy i działaczy społecznych. Wiele z moich rozmówczyń twierdziło, że przypalanie stanowi naturalne panaceum na wcześnie rosnące piersi. Kobiety próbowały mnie przekonać, że eliminując oznaki dojrzewania u swoich córek,chronią je przez HIV i ciążą. Jedna powiedziała, że robi to z miłości.
Praktyka przypalania piersi automatycznie budzi skojarzenia z okaleczaniem narządów płciowych, które – choć rozpowszechnione w innych krajach afrykańskich– w Kamerunie praktykowane jest bardzo rzadko. Oba zabiegi mają na celu zachowanie czystości dziewcząt, chociaż osoby zajmujące się problemem przypalania piersi twierdzą, że zwyczaj ten rozpowszechnił się przede wszystkim jako metoda walki z rosnącą liczbą nastoletnich ciąż.
Na początku próbowałam dowiedzieć się czegoś o tym zwyczaju od kobiet z biura mojego męża. Większość z nich sprawiała wrażenie, jakby nie miały pojęcia, o czym mówię. Opiekunka mojej córki twierdziła, że nigdy o czymś takim nie słyszała.Dopiero kilka tygodni później wyznała, że jej kuzynka miała przypalane piersi.Z czasem otwierały się przede mną inne kobiety. Ich opowieści odsłaniały przede mną nie tylko szczegóły takich zabiegów, ale i ich cel: zachowanie niewinności młodych dziewczynek.
Nastoletnie ciąże są w Kamerunie bardzo powszechne. Pracownicy służby zdrowia szacują, że około 30 proc. kobiet zachodzi w niechcianą ciążę.
Caroline Nkeih, lekarz weterynarii i matka czwórki dzieci opowiada, że zna dwie rodziny, w których dziewczynki zaszły w ciążę w wieku 12 lat. Dlatego w jej opinii zalety przypalania piersi przeważają nad fizycznymi i emocjonalnymi konsekwencjami tego zabiegu. Dwa lata wcześniej sama poddała tej praktyce swoją 10-letnią córkę Endam.
– Rosnące piersi budzą zainteresowanie u chłopców – tłumaczy Nkeih. Do zabiegu użyła drewnianego tłuczka od moździerza. Po rozgrzaniu go nad ogniem, masowała nim każdą pierś córki przez pięć minut. Zabieg musiała powtórzyć, ponieważ piersi Endam nadal rosły.
Ginekolog-położnik Serges Moukam mówi, że ciężarne dziewczynki pomiędzy 12. a 17. rokiem życia stanowią od 25 do 30 proc. jego pacjentek w Douala. Do tak dużej liczby nastoletnich ciąż przyczynia się powszechność seksu pozamałżeńskiego, a także gwałty. Według niego, przypalanie piersi nie zapobiega ani jednemu, ani drugiemu.– Bardzo rzadko zdarza się, żeby 13-letnia dziewczynka była jeszcze dziewicą –zauważa Moukam.
Flavien Ndonko, antropolog z agencji rozwojowej German Agency for Technical Cooperation, stoi na czele organizacji non profit, która w 2006 roku przeprowadziła kampanię przeciwko przypalaniu piersi. – To jest okaleczanie ciała – zaznacza –i dlatego jest sprzeczne z prawami kobiet.
Wśród możliwych powikłań po zabiegu Ndonko wymienia wrzody, infekcje,deformację piersi, problemy z laktacją, guzy, prawdopodobieństwo rozwinięcia się raka piersi oraz stres.
Ndonko po raz pierwszy usłyszał o tej praktyce w 2005 roku, kiedy przeprowadzał szkolenie dla nastoletnich matek i ofiar gwałtów. W 2006 roku niemiecka organizacja zrobiła wywiad wśród 5651 dziewcząt pomiędzy 10. a 22. rokiem życia.Okazało się, że 24 proc. z nich było ofiarami przypalania piersi. – Ludzie myślą, że w ten sposób chronią swoje córki przed niechcianą ciążą – tłumaczy Ndonko. – Ale to nie działa. Przecież nie tylko piersi przyciągają mężczyzn. Co będzie następne? Wytną im usta, oczy i nosy?
Historie kobiet, z którymi się spotkałam, potwierdzały słowa Ndonko.Trzynastoletnia Dolvine Massach z Douala opowiedziała mi, że po raz pierwszy miała przypalane piersi dwa lata temu. Starszy brat zawołał ją do kuchni, gdzie jej matka nad ogniem podgrzewała plantany, i popchnął dziewczynkę na drewnianą ławę. Dolvine pamięta, jak krzyczała z bólu, kiedy kobieta przycisnęła do jej piersi gorące jeszcze owoce. Po roku takich zabiegów (czasami nawet trzech w tygodniu), dziewczynka cały czas czuje paniczny lęk przed każdym wejściem do kuchni.
Justine Kwachu, dyrektorka i współzałożycielka Women in Alternative Action,organizacji promującej równość kobiet, uważa, że aby zapobiec takim praktykom,potrzebna jest nie tylko edukacja seksualna, ale również odpowiednie rozwiązania prawne, które pozwoliłyby uznać przypalanie piersi za przestępstwo.Działaczka próbuje przekonać kameruńskich parlamentarzystów do wprowadzenia ustawy antydyskryminacyjnej, która pozwoliłaby skazać na 10 lat więzienia osobę przyłapaną na wykonywaniu zabiegu.
Nie wszyscy zgadzają się z takim podejściem. Emilia Lifaka, jedna z 25 kobiet w kameruńskim parlamencie, uważa, że potrzebny jest większy nacisk na edukację, anie nowa ustawa. Posłanka, reprezentująca region, w którym według lokalnych mediów odsetek nastoletnich ciąż jest wyjątkowo wysoki, twierdzi, że dziś bardzo niewiele kobiet praktykuje przypalanie piersi.
Innego zdania jest Ndonko. Mówi mi, że pomimo rosnącej świadomości w społeczeństwie,codziennie słyszy o kolejnych przypadkach okaleczania dojrzewających dziewczynek.
Jakiś czas temu podeszła do mnie inna nastolatka sprzedająca orzechy.Zapytałam, czy słyszała o praktyce przypalania piersi. Zawstydzona, skinęła głową i powiedziała mi, że spotkało ją to dwa lata temu"
*******************************************************
27.03.2010r
Hej, serdecznie Was pozdrawiam za oknem piękna wiosna się zrobiła
mimo że dwa dni mamy chłodne miejmy nadzieje, że
nie deszczowe. To się cieszę że zima już poszła.
Ja dziś krótko bo zaraz znikam do pracy :(
już u mnie są przygotowania do świąt
wczoraj już zakupy zrobiłam z grubsza.
Jeszcze parę rzeczy zostały, ale już u siebie zakupie.
Wczoraj przeżyłam szok z moją mamą!!
Na naszej klasie napisała do mnie siostrzenica
(mam przyrodnią siostrę, której nie znam niestety
i właśnie od Siostry córka napisała).
Nie sądziłam że po 20 latach ktoś z Jej strony
napisze.
Jestem ciekawa co z tej znajomości wyniknie.
??????????????
W tym miesiącu jeszcze powinnam zostać ciocią
o ile już nie zostałam :)
Dobra dziewczyny ja uciekam pozdrawiam Was wszystkich
Śle buziaki
**************************************************
1.04.2010r
Witam serdecznie w pierwszy dzień kwietnia
za oknem słonko ma być cieplutko
bardzo się cieszę bo wszystko budzi się
do życia.
Dwa dni temu dostałam od siostrzenicy zdjęcie
mojej przyrodniej siostry, no i stwierdzam podobne
jesteśmy jak nie wiem :)
Całą podobna do taty i do mnie.
jestem ciekawa jak się ta znajomość
będzie.
Bardzo się z tego ciesze a z drugiej
strony obawiam, bo nie wiem co przyniesie dalsze
losy.
Może przyjdzie taki dzień co się spotkamy
i pogadamy na żywo.
A tak ogólnie to u mnie wszystko w porządku
Z moim się widzę jak ma się wolne
nawet dajemy rade połączyć prace hehehe.
U mnie w pracy będą zmiany, bo nie będzie bufetu
więc albo przerzuca osoby na inny dział albo
będą zwolnienia
ale ja się tym się martwię bo mam coś na zapas
za większa kasę i w końcu pełny etat.
Ale zobaczy co będzie później zaraz po świętach
bo różnie to bywa.
Z okazji świąt życzę wam :
Wielkanoc pachnie wiosną.
to pora tak radosna, pełna pisanek kolorowych i prezentów Zajączkowskich. Na stole bazie i cukrowy baranek i mnóstwo wody w dyngusowy poranek. Z okazji zbliżających się Świąt Wielkanocnych, życzę Wam dużo zdrowia, pogody ducha, smacznego jajka, mokrego dyngusa.
***************************************************
6.04.2010r.
Witam was serdecznie, i już po świętach :)
U mnie wszystko w porządku, za oknem chłodno
a zapowiadają śnieg z deszczem .
Na moje mogło zima dać nam spokój
ale , cóż jak to w kwietniu trochę zimy trochę lata.
Ale miejmy nadzieje że w lipcu i w sierpniu będzie ciepło .
Jedni mówią ze tylko lipiec a ja twierdze ze cale wakacje
będą cieple choć pogoda może się zmienić.
A co u was dziewczyny nie odzywacie się•??
jak spędziliście święta ??
A jak mokry poniedziałek ?
Ja do południa w domu a później do mojego
pojechałam.
Ale sucha byłam, jedynie mama od Adama
perfumem mnie po psikała.
A tak z innej beczki;
mam pytanie jak Wy uważacie jaki jest
najlepszy wiek do urodzenia dzieci??
Nie którzy powiedzą że jak się jest przed 30 to najwyższy
czas ja uważam że każda kobieta
ma prawo decydować sama kiedy chce.
Nie pod wpływem innych bo znam takie osoby
bo nieraz się pytają a czemu ja nie mam ,
a czemu tak a nie inaczej.
Mając 27 lat skończone nie wyobrażam
się żeby mieć dziecko, nie mówię, że nie chce
ale myślę jeszcze nie pora najpierw jakiś poważny związek
ustatkować się w miarę.
Mieć mieszkanie bo nie wyobrażam się mieszkać z rodzicami
nie ważne czy z mojej strony czy ze strony partnera i
dziecko mieć.
Po prostu ciasno widzę.
Dla jednych to może wygoda, ja tam rozumiem pomoc
przy pierwszych tygodniach no ale przyjdzie taki czas
kiedy cza się ulotnić od rodziców.
I na własną rękę sobie radzić
urwać tą pępowinę.
Ja myślę że na każdego przyjdzie pora
na małżeństwo i na macierzyństwo.
Dobra ja uciekam pozdrawiam śle całusy
****************************************************
10.04.2010r
10.04.2010 r.
Zmarł prezydent Lech Kaczyński w raz z
żoną Marią Kaczyńską
godz 8:56
w Smoleńsku.
Kochajmy ludzi tak szybko odchodzą !
*************************************************************
18.04.2010r
Witajcie kochani!!!!
Dziś za oknem piękna pogoda, mimo że już jutro się zepsuje
będzie padać deszcz. Zgroza - znowu.
Przez cały tydzień jest żałoba narodowa
tego nie kiedy nie da się cały dzień słuchać.
W Niemcach jest na ten temat bardzo głośno, a nawet
więcej o tym co było powodem.
Nie którzy myślą że jacyś ludzie żyli i strzelali do nich
i są w błędzie!!!
A mianowicie koło tego miejsca gdzie się
rozbił samolot, jest (nie wiem jak to nazwać
fachowo), ale powiedzmy że miejsce gdzie byli
osoby co ćwiczyli z bronią, skąd więc były
odgłosy wystrzałów z broni.
Więc droga M....... nikt nie przeżył ani nie został zabity!
A wina jest od strony prezydenta!! bo nakazał lądować
na tym lotnisku a nie na innym lotnisku.
Pilot posłuchał i stało się jak się stało to
każdy już wie.
Była pewna sytuacja jak prezydent leciał do Gruzji
i taka sama sytuacja miała miejsce tylko że
pilot nie posłuchał a prezydent jak wrócił do polski
go kazał zwolnić.
Piloci za tym pilotem się wstawili.
Teraz o tym nic nie powiedzą bo zrobili z prezydenta
bohatera , ale sam se jest winien tego co się stało.
Przez złą decyzje zginęli prawie 100 osób.
Ja osobiście powiem tak mnie
jako osoby żal bo to człowiek, ale jako głowa
państwa to szkoda gadać .
Bo lepiej nie będzie, a nic dla nas
nie zrobił żaden prezydent.
Moim zdaniem w takich warunkach pilot ma a
nawet powinien mieć ważniejsze decyzje,
by nie mieć na sumieniu tylu osób.
A przede wszystkim kto powiedział ze powinni lecieć
razem ??
Głupota!!
trzy samoloty z osobami!!!!!!!!!
Ja na wybory nie mam zamiaru iść
chyba że będzie startować nie powołana osoba
jeśli chodzi o
Komorowskiego.
Do tej osoby mówię NIE!!!!!!!!!!!
Zobaczymy co będzie.
A jeśli chodzi o pochówek to mnie tam obojętnie
gdzie, został pochowany.
Tylko szkoda że nie którzy nie umieli się zachować
nie umieli uszanować decyzji jaka by to
nie była.
Wiadomo że teraz każdy ma swoje zdanie ,
są za i są. na nie.
A teraz się polska poróżni -
i nigdy Polacy się razem nie zgodzą
co roku jest gorzej i lepiej nie będzie.
Człowiek do człowieka będzie wilkiem i
żadna śmierć nie zmieni tego !!!!!
A tak po za tematem u mnie wszystko
w porządku zdrowie dopisuje, a w uczuciach w wszystko gra
w najlepsze.
9.042010r urodziła się Sara
od kuzyna córcia. Mam nadzieje że przyślą
fotkę lub dadzą na naszą klasę.
Chyba częściej się dziewczynki rodzą,
gratuluje też M... że będzie mieć córcię.
Pozdrawiam was dziewczyny, trzymajcie się cieplutko
bo będą chłodne deszczowe dni.
****************************************************
21.04.2010r
Witam Was dziewczyny!
Pogoda przez dwa dni do kitu , zimno deszczowo
a i przepowiadali jakieś opady śniegu.
Mam nadzieje, że się pomyliły. U mnie jakoś leci
choć od rana na nogach.
Jak nie do biblioteki do do lekarza, jutro odbiór recepty,
i do Oriflamu podskoczyłam żeby faktury zapłacić
by nie mieć później gonitwy z płatnościami.
Mój szuka mieszkania dla siebie, gdzieś bliżej mnie lub
okolicach.
Stąd nawet lepszy dojazd by miał do pracy niż
z miejsca gdzie mieszka.
Zależy cena i miejsce jak na razie wpadło dwa
mieszkania. Ale się okaże co będzie.
Jestem ciekawa kiedy te upały przyjdą
bo mam dość zimna a dopiero w sobotę i
w niedziele ma być cieplutko aż 18 * C.
Co do tego też się nie u micie doczekać aż
się ociepli.
Ja dziś krótko bo jeszcze obiad mnie czeka
do zrobienia. A i ogarnąć mieszkanie
muszę choć nie będzie to takie
łatwe bo od sąsiadki do piątku mam jej rzeczy
bo miała remont mieszkania.
Ale to co się da to się zrobi.
Pozdrawiam trzymajcie się cieplutko
***************************************************
22.04.2010r.
Hej kochani dziś jakoś pogoda zaskoczyła a mianowicie śnieg ale na krótko
na szczęście.
Wczoraj się dowiedziałam że mój od piątku będzie mieszkać w
Będzinie, będzie mieć bliziutko do pracy.
Od jutra szykuje się wyprowadzka,a w niedziele ja jadę kuknąć
co to za mieszkanko hehhe.
Może jak będzie ładna to pozwiedzam trochę Będzina
porobię sobie fotki.
A czy się będzie szykować na coś bardziej to szczerze nie odpowiem
gdyż to świeży związek i nic teraz nie idzie określić.
Choć wiem że to ta osoba z którą bym chciała spędzić całe życie.
Ale nie mówię, że tematu się nie porusza, a co się ustali to już
późniejszym rozdziale życia.
A wróciwszy do tematu to odstępuje moje łóżko co miałam
zaledwie 7 miesięcy, bo teraz mam sofę dwu osobową i moje
poprzednie biurko.
Dobra dziewczyny ja już uciekam bo dziś padnięta
jak nie wiem a w nocy nic nie spałam bo nie umiałam
zasnąć. A jak już mi się prawie usnęło to byłą godz 3:50 w nocy
a o 4 rano wstawałam .
Pozdrawiam :)
****************************************************
26.04.2010r
Witam was dziewczyny za oknem już
się pogoda od jutra trochę popsuje.
Mnie od wczoraj zaczyna gardło boleć
a dziś katar mnie chwyta.
Mam nadzieje że mi to szybko minie
bo nie mam zamiaru chorować.
A czeka mnie w marcu ginekolog
bo sobie już znowu jakieś zapalenie
chwyciłam.
A czemu w marcu nie teraz niestety są terminy
a po drugie jak już zaczęłam do jednej pani doktor
chodzić to niech będzie jedna .
Więc wole poczekać, 15 marca to już nie długo.
U mnie ogólnie w porządku
z Adamem coraz lepiej się dogadujemy.
Tydzień temu wybraliśmy się do silesji
zamówiliśmy se po kawie i po musie truskawkowym
bardzo Adamowi smakowało.
Później pojechaliśmy do niego do domu
u siebie już byłam po 21 prawie 21:40.
Jutro też się widzimy .
Mam już dość tej zimy a mają być powroty
już ta zima przesadza poszła by sobie już.
Dobra uciekam już dziewczyny
bo z rana cza iść do pracy.
Pozdrawiam.
*************************************************
26.04.2010r
Witam Was dziewczyny!!!!
Za oknem już słonko świeci coraz cieplutko się robi
aż człowiekowi krzyczeć się chce.
Ja wczoraj pojechałam do Będzina do mojego kuknąć
co to za mieszkanko wynajmować będzie.
Ale najpierw kuknęliśmy na zamek,
od strony północnej pokazany jest, koło tego
zamku jest cmentarz żydowski, niestety nie mam fotki by wam
pokazać bo nie schodziłam za bardzo w dół.
Gdyż było stromo a ja byłam w klapkach, wiec ryzykować
nie będę , ale postaram się następnym razem zrobić i wstawię.
Następnie poszliśmy nie daleko do parku, a tam
pełno ludzi przy fontannach, dalej poszliśmy na drugą
połowę tego parku , gdzie znajdowało się ogromne
jezioro ; gdzie można się wykąpać popływać jezioro nazywa
się "Pogoria"
Następnie pojechaliśmy w końcu do mieszkania
i stwierdziłam fajny układ, ale jedyne co mi
się nie spodobało to podłogi.
Nie mówię że mogło być w panelach,
tego nawet nie wymagam , ale chociaż
normalna wykładzina.
A tu nic kompletne zero jakaś podłoga stara
okna mają być wymieniane z starych na nowe.
W sumie dwa pokoje kuchnia łazienka,
ale myślę że powolutku będzie cacy.
Jak na razie o ściany pomalowane,
podłączenie bojlera jest.
Kabina prysznicowa jest , ale ogółem
mieszkanko jest małe. Okolica hmm
też mała , mało dwa budynki trzy klatkowe
otoczone jak by tu napisać bramą bo murkiem
nie napisze bo murek jest z kamienia a jest czymś
innym otoczone.
W sumie mieszkać bym nie chciała tam
osobiście, nie wiem czemu , może że tego
miejsca nie znam.
Jak poznam to powiem czy się zmieniło
moje nastawienie. Byliśmy tam krótko a
następnie pojechaliśmy do rodziców A.....
A dziś zaczął się pakować z rana powoli
już wczoraj mama od A... zaczęła go pakować
a mianowicie szykowała mu talerze miseczki itp
Zobaczymy jak to będzie kuzyn A... ma też pomóc
a ode mnie weźmie moje jednoosobowe łóżko i
biurko.
Dobra dziewczyny ja już kończę pozdrawiam odezwijcie się
jak będziecie na swych blogach.
*********************************************************
3.05.2010r
Witajcie !!
Pogoda do bani choć majowo to
zimno deszczowo, a nie raz trochę słonko chcę
wyjść.
Wczoraj do A.... rodzice przyjechali, trochę
pogadaliśmy, oczywiście kawę wypili jedynie tata od A...
nic nie pił bo nie chciał.
Trochę mu powsadzałam rzeczy do szafek,
porobiłam trochę zdjęć, więc już tylko na wywołanie idzie
klisza.
Po za tym wszystko u nas w porządku
teraz trzy dni wolnego więc się widzimy codziennie
choć teraz będzie rzadko bo mam same popołudniówki.
Ale damy rade!!!
Dziś trochę krótko, ale postaram się
chociaż częściej pisać.
Pozdrawiam !!!!!
*************************************************
9.05.2010r
Witajcie dziewczyny!!
Już maj a pogoda do bani, niestety cały
tydzień ma być paskudnie deszczowo-burzowo.
Szczerze mówiąc każdy ma dość takiej pogody
nie ma gdzie iść pospacerować, po prostu siedzenie w domu.
Z moim się widzę jak mamy wolne lub tak że on ma na rano
a ja wolne wiec popołudniówki są nasze.
W tym miesiącu jest trochę pod górkę bo mam
same popołudniówki, więc się trzeba zgrać.
Dziś chociaż słonko próbuje się przebić, ale jest zimno
mnie chwyta złe krążenie krwi .
Drętwieją mi ręce i zimne je mam nie lubię jak jest mi zimno,
a jestem ubrana ciepło.
Zdrówko dopisuje zaczynam brać moje tabletki na alergie
bo jak nie wezmę jeden dzień to cały dzień kicham jak
nie wiem.
A tak po za tym czekam na ocieplenie bo mam dość
tej zimnej atmosfery.
Dobra dziewczyny dziś jakoś nawet bez tematu,
ale zaglądam do was codziennie .
Pozdrawiam śle .
***************************************************
12.05.2010r
Witam was dziewczyny , dziś niestety mam do pracy
a za oknem zimno choć wczoraj nawet było ładnie.
Więc postanowiłam wykorzystać że słonko świeci
poszłam z A.... do parku przeszliśmy pół parku prawie.
Następnie poszliśmy do biedronki na małe zakupy
i do domu do Będzina.
Szczerze my mamy dość tej pogody w kratkę
czekamy na lepsze dni , bo można gdzieś w końcu
wyjść po za dom.
Pojeździć rowerem można by było, ale pogoda !!
a ja jeszcze se muszę doprowadzić rower do ładu składu
z dętkami bo brak powietrza a ma się pompkę.
Ja się do tego nie nadaję by napompować ,
bo zamiast to zrobić wypuściłam powietrze.
Więc mój mi to zrobi bo nie mam cierpliwości.
A co u was się dzieje??
Ja dziś tak krótko bo jakoś weny nie mam.
Pozdrawiam was i śle
***************************************************
15.05.2010r.
Witam jak widać zmieniłam se szablon na bardziej
wiosenny, bo za oknem widzicie co się dzieje>
U mnie jakoś leci, trochę zmęczona maratonem ,
ale na szczęście jutro wolne .
Ja dziś mam lenia z miłą chęcią bym nie szła
do pracy, bo wczoraj był szał jak nie wiem.
Jak by mogli to by cała noc w sklepie byli
nie dali by ludziom spokoju,
a każdy normalny człowiek nie szlaja się
po super marketach.
Nie którzy ludzie myślą że my jacyś inni
nie normalni pracujemy i trzeba nas wymęczyć
znieważyć i co ino.
Dla takich po za pracą jak jestem na dość w kurzona
na zdać jak psu do koryta.
Nie raz tak bywało i już więcej nie truli tyłka
nikomu.
Bo z jakiej racji my osoby pracujące mamy wysłuchiwać łaciny
stwierdzam tylko ludzie co rok są wredniejsi,
i odpłacam się tym samym co oni.
Dobra po za pracą wszystko gra połowa maja a jeszcze
taka pogoda.
My chcemy 25* minimum chcemy gdzieś już wyjść!!!!!
Ja dziś z tematu na temat i znikam pozdrawiam
i śle
***************************************************
19.05.2010r
Witam dziewczyny!!!
Dziś jedyny dzień wolnego, a ja od rana na
nogach, nie ma jak odpocząć.
Człowiekowi przez tą pogodę się nic nie chce
już nie mówię o posprzątaniu pokoju, bo trochę go
napełniłam.
Znając życie wezmę się za niego w niedzielę
z rana.
Po za tym wszystko w miarę gra,
niestety w poniedziałek do
lekarza gina ja chyba do porządku
nie wyleczę jajników jeszcze lewy
powiększony, dziś mi dał znać
że jest nie tak.
Pół dnia mnie bolało, ale przeszło
wiec mnie czeka znowu leki branie.
Później dentysta w końcu, trzy tyg
czekam na wizytę.
Już nie mogę się doczekać wizyty.
Za oknem wiadomo i się raczej nie
zmieni cały maj taki deszczowy .
Mój musiał auto do naprawy dać i na przegląd
wiec wraca do domu autobusem .
Wczoraj na dziś przenocował u rodziców,
bo się nie dało wejść do mieszkania , gdyż
zamek się zaciął.
Do rodziców o 01:00 w nocy był, z rana sprawy
chyba autem załatwiał a na popołudniu do pracy do późna
wieczora.Pozdrawiam i śle całusy znikam na kolacje.
***********************************************************
21.05.2010r
Hej wam jakoś mnie naszło by tu wejść,
bo rzadko jakoś pisze bo czasu nie ma , praca
lub ze swoim jestem.
Wczoraj mój przyjechał autobusem bo
samochód ma na przeglądzie i dopiero
jutro odbiera.
Mam nadzieje że będzie mieć, bo wczoraj
wybraliśmy się autobusem do niego i jakoś
droga do niego nie jest tak łatwa, bo aż
trzeba dwoma autobusami jechać .
Nigdy więcej!!!!!!!!!!!!!!!!!
Mnie dziś jakieś zapalenie ucha chwyciło
boli jak nie wiem już mam kropelki, ale
sama nie wiem czy pomorze.
Już trochę mniej promieniuje ból,
ale jeszcze czuje go.
U mnie jak widać jak nie zapalenie jajników to ucha
a mnie w poniedziałek czeka dentysta.
Pogoda mogła by się ocieplić choć się nie
zapowiada gdyż od poniedziałku znowu
powtórka deszcz.
Choć ta dzisiejsza pogoda się trochę uspokoiła
, ale nie na krótko padał deszcz po południu .
Jak myślicie kiedy pogoda do nas zawita ??
A co u was?? Nie którzy czekają na niemowlaka
a nie którzy już się wyremontowali mieszkanka.
Dobra dziewczyny ja uciekam
na kolacje miłego wieczorku.
*************************************************
24.05.2010r
"'Kto w sercu ma tylko nienawiść,
nigdy nie zazna miłości i szczęścia''
Dziś jakoś tak myślę,o podsumowaniu mego
życia nie tylko na blogu ,ale też prywatnego.
A - Imię osoby co jest dla mnie ważna
w mym sercu i w życiu ~ Adam
B - blog, który już prowadzę od 6.11.08
C - Czasu nie mam dla siebie za bardzo.
D - Jak dom dzieci, które chce mieć (kiedyś)
E - Jak esemesy przez komórkę pisze,
później się pytam gdzie mi ucieka kasa ;p
F - fajne miejsca, gdzie lubię spędzać czas
(Ogrodzieniec, Kraków, Wrocław,
Słowacja,Moszna, Żory no i Będzin)
G - Moje gg , gdzie można ze mną poklikać
(7914734)
H - Jak Hiszpania,gdzie chciałabym
pojechać .
I - Jak igieł których nie lubię
J - Jarzynowa zupa,której nie znoszę
K - Nasza KLASA gdzie też można
mnie spotkać
L - czekoladowo-orzechowe lody
Ł - Łóżko gdzie mogę odpocząć
M - Jak Motylki w brzuszku
N - nadzieja, że kiedyś przyjaźń uwierzę
O - osy których nie lubię
P - Przyjaźń w która już nie wierze
R - rolki które chce kupić
S - siostra która mam ale
jeszcze nie poznałam,
T - Tabletki które biorę na alergię
W - Wakacje :)
U - uwielbiam pizze
Z- zazdrość hmm
nie ma miłości bez zazdrości
" Człowiek jest wielki, nie przez to,co ma,
lecz przez to kim jest, nie przez to co posiada,
lecz przez to czym dzieli się z innymi "
***********************************************
26.05.2010r.
Witajcie jutro dzień szczególny a
mianowicie dzień mamy;
Notka z wyprzedzeniem, ale trochę
jutro roboty mam więc nie będę miała czasu
na naskrobanie paru zdań.
Z okazji dnia matki chce życzyć ;
Za miłość, za dobroć, za czułe spojrzenie,
Za troskę, opiekę i zrozumienie,
Za czas radości i wspólnej zabawy,
Za wsparcie i długie szczere rozmowy,
Za wiarę we mnie gdy inni zwątpili
Za Twa nadzieje, gdy inni tracili.
Dziękuję za wszystko co dajesz mi mamo,
Za to, że jesteś - niezmienna tak samo -
w swoim matczynym uczuciu kochana,
zawsze serdeczna, zawsze oddana.
Powtarzać bez końca więc Tobie chcę:
Mamo, Mamusiu ja kocham Cię.
Pozdrawiam i śle całuski
*****************************************************
30.05.2010r.
Witajcie dziewczyny !!!!!
I już tak ładnie było a teraz leje jak nie wiem,
na szczęście zdążyłam uciec do domu, gdyż
mamuśka mnie porwała na małe co nieco
do teska.
Weszliśmy najpierw na zakupy małe,
a następnie poszliśmy na mus truskawkowy.
Pogadaliśmy, o wszystkim trochę
wyprzedzaliśmy przyszłość co
z tego związku będzie i o takich tam
pierdołach.
A później pojechaliśmy już do domu
no i deszcz zaczął padać , ale ja z mamuśką
już w domciu byliśmy.
A tak po za tym wszystko w porządku
zapalenie ucha przeszło to znowu zapalenie
jajnika a nie mówię że lewy jajnik mam powiększony
Dopiero co byłam , ale niestety @ miałam więc
termin za dwa tygodnie, jedynie tabletki mi zapisała.
Za oknem zaczynają kosić trawę, niestety
ja muszę zamykać okno bo niestety kicham
nawet jak mam tabletkę.
Fakt lepiej znoszę alergie, ale nie lubię jak koszą
dla mnie to udręka.
Już czerwiec a ja już muszę pomyśleć o prezencie
dla mamy co ma 10 lipca urodziny a pomysłów
brak.
Ogólnie myślę by zrobić koszyk ;
albo z kosmetykami lub tradycyjnie
kawa, czekolada, taki kosz słodyczy.
W sierpniu też urodzinki 14.08.
ale Adama :) to już brak całkowitej opcji.
Jakieś propozycje to mile widziane w
komentarzach :)
A co u was??
Śle całuski i znikam na kolacje
********************************************************
2.06.2010r
Hej wam . Niesamowicie za oknem słonko upał pogoda jak dla mnie rewelacja.
Można wybrać się w końcu gdzieś nad wodę, ja jutro wybieram się z moim nad wodę Pogorii liczę na ogromne słonko.
Już wczoraj wybrałam się z moim nad wodę, i nawet
spiekło mnie trochę.
Ale zapowiadają deszcze choć pacząc w telewizorze co deszcze robią to szok całe domy zalane gospodarstwa
a ma być jeszcze jedna większa fala uderzeniowa.
Ja osobiście nie wyobrażam sobie jak by tu gdzie ja mieszkam
by kogoś by zalało.
Mam nadzieje że już nic nie spadnie z nieba
A tak z innej beczki, czy ktoś wybiera się na wybory??
Ja nie bo i tak nie ma na nikogo a i tak darmozjady będą .
Szczerze mówiąc lepiej nie będzie , życie co raz droższe
a góra się bawi. A my musimy zapierdzielać by mieć wyżyć od 5 do 5 .
Ale cóż zrobić nic tych ludzi nie zmieni żadne tragedie i powodzie.
Bo i tak ludzie co rok to wredni są .
Sama widzę u siebie dlatego jedno powiem
będę wredna tak jak inni są wredni, bo z jakiej strony mam być dobra jak widzę po drugiej osobie że ma kurwiki w oczach.
Tylko nie podchodź bo zaraz swe mądrości wypływa ą nie ma racji.
Ja dziś pierwszy dzień po L-4 w pracy i szczerze mówiąc
jak zawsze nic nie było do roboty ludzie tacy sami wybrzydzający jak przed.
A jeszcze zobaczyłam że od 19 mam urlop to się uśmiechnęłam w końcu se poleniuchuje aż dwa tygodnie.
Dobra znikam na obiado -kolacje .
Życzę dużo zdrówka.
**************************************************************************
10.06.2010r.
Witajcie!!
Jak tam w słoneczny piękny dzień
u was??
Ja zaczynam się rozkręcać przy takiej
pogodzie. jeszcze miesiąc i urlop najwyższa pora
by nad wodę się wybrać.
Na razie to cza poczekać by się pogoda rozkręciła na maksa
mimo że nie którzy mogą takich upałów nie lubić.
Nigdy nie przepadałam za wodą raczej za górami to
uwielbiam, mogłabym nawet w górach całe
życie mieszkać i by mi się nie znudziło.
A teraz coś nagle do wody mnie ciągnie,
sama nie wiem czemu.
U mnie jakoś leci zdrowie dopisuje, choć katar
alergiczny mnie męczy.
Dziś do lekarza poszłam po tabletki , zamiast
dotychczasowych tabletek zmienił na inne i krople
jestem ciekawa czy pomoże .
Może będzie mocniejsze mimo że nie narzekałam
na te co miałam.
Wybieracie się na wakacje ??
Ja nie ale może że na jeden dzień
z moim pojadę jak będzie mieć urlop a ja wolne.
Za rok muszę się zgrać z jego urlopem
choć będzie ciężko bo jeśli chodzi o miesiące
lipiec sierpień to zawsze mają pierwszeństwo
ci którzy mają dzieci .
Wczoraj wybraliśmy się na Pogorie
na dwie godzinki bo później
siostra Adama z mężem przyjechała.
Posiedzieliśmy z pogadaliśmy , miałam się z nimi wybrać
powrotem ale nie dało rady Adam mnie odwiózł .
Wcześniej zrobiłam ogromne ciasto owocowe
już nawet nie ma tego ciasta prawie.
Ja się z powołaniem minęłam jak to
moja mama mówi
Dobra dziewczyny ja uciekam
szybkie porządki przed praca.
Pozdrawiam
*******************************************************
13.06.2010r
Witam was dziewczyny
Ten weekend dał nam popalić upał do nie
do zniesienia.
Wczoraj wybrałam się z mamą i znajomą do parku
ok 17 o wcześniej za mocne słońce było
za to tak komary zaczęły gryźć że szok.
W parku było 60 - lecie więc można było se iść
posiedzieć popatrzeć.
Najpierw sobie poszliśmy na kiełbaskę
w końcu zaliczona mniam przy okazji piweczko
przyznam się że za tyskim nie przepadam , ale
nawet smakowało.
Następnie pospacerowaliśmy po parku , ale komary
dały znać mi i znajomej moja mama nie miała żadnego
bąbla .
Adam teraz ma na popołudnie więc nie mógł z
nami iść ale sobie we wtorek odbijemy, jak będzie ładnie to na Pogorii pójdziemy.
Wieczorkiem w końcu zaczął padać deszcz i to jak
dziś lżejsze powietrze jest .
Szczerze mówiąc lubię jak jest ciepło,
ale do 26 - 27 góra 28 ale ponad 33* to już przesada.
Później się przestraszyłam , gdyż moja mama ma coś z
ciśnieniem a wzięła z rana jak zawsze tabletki na to .
A wypiła jedno piwo , ale na wieczór a ręce spuchły
trochę , stwierdziłam że jak da do zimnej wody ręce
to zejdzie .
Na szczęście opuchlizna zeszłą.
Wiem że mamuśka przy lekach nie powinna piwa pić ,
ale nigdy się nic takiego nie działo,
a upał swoje też zrobił .
A co u was dziewczyny nie odzywacie się !!!!
Za miesiąc urlop od 19 do 1 sierpnia
już się nie umie doczekać.
Dziś mój tata mnie i mamę odwiedził z psiakiem
sznaucer średni w kolorze szaro biały słodki szkoda
że nie mogę mieć .
Ale mi się chciało śmiać bo nigdy tata nie chciał
psiaka a teraz ma..
Psiak ktoś wyrzucił, więc wziął do siebie
i już został .
Prze kochany psiak
Dobra dziewczyny ja znikam na kolacje miłego wieczoru .
*************************************************************
20.06.2010r
Witam was dziewczyny
Ten weekend dał nam popalić upał do nie
do zniesienia.
Wczoraj wybrałam się z mamą i znajomą do parku
ok 17 o wcześniej za mocne słońce było
za to tak komary zaczęły gryźć że szok.
W parku było 60 - lecie więc można było se iść
posiedzieć popatrzeć.
Najpierw sobie poszliśmy na kiełbaskę
w końcu zaliczona mniam przy okazji piweczko
przyznam się że za tyskim nie przepadam , ale
nawet smakowało.
Następnie pospacerowaliśmy po parku , ale komary
dały znać mi i znajomej moja mama nie miała żadnego
bąbla .
Adam teraz ma na popołudnie więc nie mógł z
nami iść ale sobie we wtorek odbijemy, jak będzie ładnie to na Pogorii pójdziemy.
Wieczorkiem w końcu zaczął padać deszcz i to jak
dziś lżejsze powietrze jest .
Szczerze mówiąc lubię jak jest ciepło,
ale do 26 - 27 góra 28 ale ponad 33* to już przesada.
Później się przestraszyłam , gdyż moja mama ma coś z
ciśnieniem a wzięła z rana jak zawsze tabletki na to .
A wypiła jedno piwo , ale na wieczór a ręce spuchły
trochę , stwierdziłam że jak da do zimnej wody ręce
to zejdzie .
Na szczęście opuchlizna zeszłą.
Wiem że mamuśka przy lekach nie powinna piwa pić ,
ale nigdy się nic takiego nie działo,
a upał swoje też zrobił .
A co u was dziewczyny nie odzywacie się !!!!
Za miesiąc urlop od 19 do 1 sierpnia
już się nie umie doczekać.
Dziś mój tata mnie i mamę odwiedził z psiakiem
sznaucer średni w kolorze szaro biały słodki szkoda
że nie mogę mieć .
Ale mi się chciało śmiać bo nigdy tata nie chciał
psiaka a teraz ma..
Psiak ktoś wyrzucił, więc wziął do siebie
i już został .
Prze kochany psiak
Dobra dziewczyny ja znikam na kolacje miłego wieczoru .
*************************************************************
22.06.2010r
Do blogowiczów i nie tylko!!!!
NIE ŻYCZĘ SOBIE GŁUPICH KOMENTARZY KAŻDA GŁUPIA WYPOWIEDZ BĘDZIE KASOWANA A OSOBA, KTÓRA NAPISAŁA GŁUPI KOMENTARZ BĘDZIE AUTOMATYCZNIE
BLOKOWANA .
ZAKŁADAJĄC BLOGA WIEDZIAŁAM ŻE MOGĄ BYĆ TAKIE OSOBY CO NIE MAJĄ CO ROBIĆ WŁASNYM CZASEM,
ALE NIE ZNACZY ŻE MOGĄ UBLIŻAĆ INNYM OSOBĄ.
WSZYSCY TACY MĄDRZY BO ANONIMOWI
POKAŻCIE SWOJĄ TWARZ NO CHYBA ŻE JESTEŚCIE TCHÓRZAMI.
Przepraszam za tą notkę ale ciśnienie mi podniosło
Pozdrawiam
**********************************************************************
25.06.2010r
Droga czytelniczko odpierdziel się z mojego bloga!!!!!!!!!!!
To mój blog i moje życie. Nie znasz mnie wiec nie oceniaj
dla tych co mnie znają to wiedzą o co biega ty wpierdzielać się nie umiesz. Najwyraźniej nie umiesz zrozumieć że nie jesteś tu
mile widziana.
Tępota to twoja specjalność !!!!!!!!!!!!
Przepraszam za łacinę ale ta osoba nie rozumie po polskiemu że ma spadać !!!!!!!!!!!!!!!!!!
*************************************************************
24.06.2010r
Witam was dziewczyny !!
Na wstępie chciałabym przeprosić stałe czytelniczki
(które mam w linkach ) za dwie notki wcześniejsze
gdyż jak widać pewna czytelniczka
nie umie się odczepić .
To mój blog i prowadzę go tak jak ja chce, to mój świat
a tematyka języka polskiego jest w szkole a ja już zakończyłam
już bardzo dawno szkołę i nikt nie jest doskonały
w ortografii .
Teraz tylko widać że ta osoba nie umie przyjąć
do siebie że ma zniknąć i nie truć innym ludziom
Najwyraźniej ta osoba Jest Tępa i
nie rozumie po polskiemu !!!!!!!
Ps. Umie przyjmować krytykę ale nie znoszę tępactwa .
***********************************************
A teraz z innej beczki :)
Wczoraj spędziłam bardzo fajny dzień
a mianowicie z moim wybrałam się na wycieczkę
do Szczyrku , Wisły i do Ustronia.
24.06.2010 obudziłam się ok 5:50 naszykowałam
się picie jedzenie zdążyłam zrobić jeszcze parę zakupów
przed wyjściem .
Mój przyjechała o 7 :15 rano . a o 7:30
jechaliśmy.
Na miejscu w Szczyrku jak dobrze pamiętam byliśmy
przed 9 rano.
Szczerze mówiąc strasznie się tam zmieniło
od komersu jak ze szkoły jechałam z klasą.
Szczyrk wyładniał bardzo się rozbudował
i prawie starych miejsc nie rozpoznałam.
Następnie poszliśmy na wyciągi , i tu będzie jak
dla mnie mały szok bo nigdy na tych krzesełkach
nie siedziałam.
Ale przełamałam strach i było fajnie, pogoda w miarę
dopasowana, wjechaliśmy na samą górę ale tam wiało
na szczęście ja miałam kurtkę,
ale mój nie, choć nie było mu zimno .
Na górze pochodziliśmy przez jakieś dwie godzinki ,
fotki porobione :)
- część fotek już jest na nk, na resztę cza
poczekać .
Później zjechaliśmy z powrotem to poszliśmy na pizze
ale nie za dobra była , ale zjedliśmy powiedzieliśmy se że
nigdy więcej takiej pizzy.
Następnie pojechaliśmy do Wisły tam nas deszcz
złapał, ale zdążyliśmy się schować, przeczekaliśmy pijąc
kawkę.
Za jakieś 30 min przestało więc poszliśmy
pospacerować po Wiśle, szczerze pisząc przyjechałabym
tu jeszcze raz ale jak ciepło będzie, bo ładnie było ogólnie.
We Wiśle jakieś trzy godzinki byliśmy ok 16:30
wyjechaliśmy już i pojechaliśmy do Ustronia ,
szczerz nic specjalnego
miejsce typowe uzdrowiskowe jedynie co można
powiedzieć ludzie dbają o wszystko nie to co w Katowicach.
Do domu wróciliśmy ok 21:30 jeszcze mój
u mnie herbatę się napił.
Planujemy już następnie znowu wyjechać,
ale jak ja będę mieć urlop a to już nie długo.
Jak znacie fajne miejsca to piszcie w komentarzach
bo my myślimy Kraków, Pszczyna.
Dałam pomysł Polanica-Zdrój , ale jest za daleko
jak ja jechałam tam z rodzicami
to cała noc.
Więc się okaże co i jak za 23 dni.
Życzę miłego dnia
pozdrawiam :)
***********************************************************
30.06.2010r
Witam was dziewczyny w słoneczny dzień.
Ja wczoraj wykorzystałam taka pogodę,
poszliśmy z Adamem na Pogorii popływać.
Sama się dziwię bo woda to
nie moja specjalność, ale było fajnie.
Jeszcze w drodze pojechaliśmy do Tesco
po kąpielówki dla Adama bo swoje gdzieś zasiał.
Więc ok 16 byliśmy na miejscu, dużo ludzi
tam spędza swój czas, więc trudno nam było
wolnego miejsca znaleźć, ale poszliśmy w ostatnie
miejsce gdzie byliśmy i tam było miejsce wiec
tam rozłożyliśmy koc i poszliśmy popływać.
ok godz 19 z stamtąd poszliśmy do domu.
Pogoda się jak najbardziej przyda bo nie
lubię brzydkiej pogody.
W lipcu ma dojść do nawet 35 * C jak dla mnie
przesada ale mam nadzieje że w tym dniu będę
mieć wolne z Adamem i znowu pójdziemy nad wodę.
A tak po za tym wszystko w porządku u mnie
katar mnie męczy ale na szczęście alergiczny ,
ale daje se rade.
A co u was?? żyjecie tam :)
pozdrawiam i śle całusy
*************************************************************
3.07.2010r
Witam was dziewczyny jakoś mnie dziś naszło by pozmieniać
w albumach fotki dodałam skasowałam założyłam nowy
album.
Ja dziś na popołudnie do końca nie chce mi się już
chodzić do roboty gdyż myślami jestem przy urlopie.
A tak po za tym myślę o zmianie lepszej pracy, gdyż patrząc w przyszłość nie da rady tam pracować,
Wiem wiem powiecie znowu ,mając warunki
tzn umowę o prace na stałe itp .
Ale co to jest 3/4 etatu kto ma taki etat to wie
jak to jest.
Ale też mi chodzi o lepszą robotę płatną , i pełny etat
coś mam na oku tylko podanie i danie do konkretnej roboty.
Po za tym jakoś leci alergia mnie meczy ,
od jakiegoś czasu nad wodę się wybieram, w
tą niedziele chcemy z Adamem pojechać do
Ogrodzieńca.
Jako dziecko z babcią tam byłam i strasznie mi się
tam spodobało,myślę że się tam nic nie zmieniło, ale się okaże
jak tam jest.
Na pewno pomyślicie co nas naszło by gdzieś jechać !!
Nie dlatego że są wakacje bo wiadomo ,że jak są to się gdzieś wyjeżdża.
My po prostu od samego poznania myśleliśmy żeby gdzieś
pojechać a że jest okazja to czemu by nie.
Niestety urlopu razem nie mamy bo Adam już po urlopie
a ja za 17 dni urlop więc i w tedy ka sik pojedziemy,
choćby na jeden dzień.
Dobra dziewczyny ja znikam na obiad
Miłego dnia
Żyjecie tam !!!!!!!!!!!!!!!!!
***************************************************
5.07.2010r
Witajcie Dziewczyny!!!
Pogoda dopisuje nam jak widać, słonko aż ma się go dość
i człowiek do cienia ucieka.
Katar mnie normalnie wykańcza nie ma co
jutro wybieram się do lekarza po silniejsze tabletki
bo zwariuje.
Wczoraj z moim pojechałam do Ogrodzieńca
było fajnie , ale jeszcze raz pojedziemy bo się spodobało
chcemy też zjechać po linie z jednej skałki do drugiej .
A co tam ! jak na krzesełkach jechałam to co
to za różnica teraz jak na linie heheh.
Jak widzicie mój blog ma trochę inny wystrój
tzn, dodałam fotki z wycieczek i porządki zrobiłam
polach.
Mam zamiar coś jeszcze polepszać ale to z czasem
blog nabierze właściwy wygląd.
A wy Żyjecie tam czy jak??
Dziś tak krótko wybaczcie .
Miłego popołudnia :)
**********************************************************
7.07.2010r
Hej wam za oknem się pogoda trochę zepsuła
choć nie jest tak źle.
Wczoraj u mnie trochę po padał deszcz przydało się
ale od jutra znowu ocieplenie idzie .
W poniedziałek ma być do 36 * zobaczymy
oby cały mój urlop był superowy.
Już się nie umie doczekać, szczerze mówiąc
mam dość już roboty , odpoczynek przydałby się już.
Ale na szczęście jeszcze następny tydzień i już
koniec roboty 19 - 31. Mam nadzieje że
zdarzę jeszcze dąć kartę pod gruszą i jeszcze w sierpniu
dodatkowa kasa a jak nie do we wrześniu
Z moim planujemy jeszcze raz pojechać do
Ogrodzieńca ale na zjechanie na linie, a następnie
jeszcze gdzieś pojechać.
Jak ten czas szybko leci człowiek się
nie obróci dobrze a to już wakacje .
Jeszcze w tym miesiącu a dokładnie
10.lipca są urodzinki mojej mamy
wymyśliłam że kupie kolczyki bo od jakiegoś
czasu ma bzika na tym punkcie.
Mam nadzieje że zmiana mała bloga wam się
spodobała.
Myślałam już o zmianie ale zawsze czasu
nie było od jakiegoś czasu , teraz mam trochę czasu
to zaczęłam pozmieniać jeszcze trochę się
pozmienia, ale jak wcześniej pisałam na wszystko
przyjdzie czas :]
Jeszcze mnie czeka 9 dentysta znowu,
jak ja nie za bardzo lubię chodzić tam.
ale jak cza to cza.
Mam nadzieje że w piątek będzie cieplutko to nad
wodę się pojedzie.
Wiem że nie którzy nie lubią upału z pewnych
przyczyn, ale ja osobiście się nacie-szam
że jest ciepło bo sierpień ma być do kitu.
*****************************************************
9.07.2010r.
By dziś szlak trafił z rana poszłam na wizytę do
do dentysty, a tu nic pani doktor sobie zrobiła wolne.
Człowiek wstaje wczas by być jako pierwszy
atu taki psikus, muszę w następnym tygodniu iść
i przyznam nie ma powiedziane inny termin.
Następnie poszłam do Auchana po prezent
dla mojej mamy kupiłam kolczyki mam nadzieje,
że się spodobają
Następnie po drodze dałam klisze do wywołania
czekanie godz bo wzięłam expres.
A tu !!!!! pusta klisza to już się w kurzyłam
bo fotki z wycieczki Szczyrk- Wisła .
Na to wygląda że cza kupić nowy aparat,
tyle że teraz są cyfrówki a ja się na tym nie znam.
Dziś tak krótko Pogoda w końcu dopisuje
wiec zmykam na słonko .
Pozdrawiam
****************************************************
11.07.2010r
itam was dziewczyny jeszcze cały tydzień
do mego urlopu, a ja już mam dość.
Od wczoraj męczy mnie katar alergiczny
i zanosi się że bez lekarza się nie obejdzie
gdyż wyśle mnie do lekarza alergologa
i jestem pewna że cały urlop po
lekarzach będę latała.
Słyszałam że można się odczulić i dlatego mnie
zachęca żeby iść.
Może mnie to odczulanie pomorze, bo
teraz mimo tabletek ma katar.
Wczoraj nawet nie mówię jak wyglądałam cały
nos czerwony cały p. toaletowy zużyłam
na szczęście noc przespana, nawet się
lepiej czułam jak poszłam spać.
Z rana znowu to samo
ale myślę żeby na środę się przejść do
lekarza i niech mi da przekaz zresztą już
chyba mi nic nie zaszkodzi.
A we wtorek chcemy z Adamem iść do kina na
sagę zmierzchu "Zaćmienie" .
Uwielbiam ten film, jeszcze czekam aż
nakręcą piratów to też pójdę.
A co u was??
Za oknem już się robi mocniejsze słonko
a ja już nawet uciekam od tego słońca bo się za
mocno trochę spiekłam.
Dobra dziewczyny ja znikam
życzę udanych dni na słońcu.
Pozdrawiam
******************************************
14.07.2010r
Hej dziewczyny!!
Za oknem upał jak nie wiem a dopiero od
poniedziałku mają być ochłodzenia małe.
Ja dziś zapisałam się na kolejną wizytę
u dentysty, gdyż w piątek szłam nadaremnie
nawet kartki żadnej nie było, że sobie
wzięła wolne .
Więc wizyta następna w środę
popołudnie.
Jeszcze dziś szłam do lekarki powiedzmy że
mojej bo teraz to obojętnie jest do kogo idzie się
żeby mi silniejsze tabletki przepisała no i
przekaz do alergologa by zrobić testy .
Przyznam się że jako dziecko tam byłam
i wątpię żeby coś więcej wykazało.
Zamiast tabletek to krople mi dała
stwierdziłam że podziękuje, na zwykły katar
mi krople nie działają a takie krople .
Zresztą
cena zabójcza jak dla mnie na dzień dzisiejszy
wolę na przyszły miesiąc se je wykupić.
A ja liczę dni do urlopu mam nadzieje że
będzie ładna pogoda bo różnie to bywa w lipcu.
Z moim wczoraj się wybrałam do kina na sagę
"zmierzch - Zaćmienie " jest to trzecia część,
strasznie mi się ten film podoba.
Mam nadzieje że będzie 4 część
to idę. jeszcze czekam aż wejdzie 4- ta część
piratów.
Adam chce iść na Shreka 3D to następnym razem
naj prawdopodobnie w ta sobotę lub w następnym
razem .
Albo na rower się pojedzie, tyle że cza
mój rower doprowadzić do ładu składu.
Bo teraz ma same popołudniówki
więc się okaże co się wymyśli.
Dobra dziewczyny, Miłego wieczorku.
*******************************************************
18.07.2010r
Masakra wczoraj upał jak nie wiem
z moim na rower jeszcze się wybrałam
było bardzo fajnie.
A dziś od rana lało jak nie wiem
w końcu trochę człowiek oddychnie
od upałów,choć powrócą takie klimaty.
Od jutra upragniony urlop
Wczoraj w parku chyba był
dzień ślubów gdzie się nie wybraliśmy
to panna młoda na zakończenie dnia usłyszeliśmy
piosenkę " dwa + 1 - już mi niosą...."
trochę śmialiśmy z tego .
Bo już nie raz tak było hehehe.
Środę idziemy na Shreka 3D,
fajna bajka warto się wybrać
na film Zmierzch - Zaćmienie.
Jak ktoś lubi takie sagi to polecam.
Sprawdziłam se ile taki film kosztuje
na płytkach trochę drogo, ale co się dziwić
dobry film, a jeszcze to nowość.
Dziś tak krótko u ciekam trochę się położyć
bo od 6 spać nie umie .
Pozdrawiam :)
**************************************************
20.07.2010r.
Witam :)
U mnie już nareszcie wolny czas dla siebie,
dziś pojechałam do przychodni alergologicznej
aby się już zapisać.
Ale okazało się że dopiero od września są więc
będę musiała znowu tam pojechać na samym początku
września.
Jutro wybieram się do kina na film
Shrek - na 3D jestem ciekawa co to
będzie.
Szkoda że już ostatnia część, bo
można się uśmiać .
W końcu za oknem chłodne dni , ale od jutra
wracają upały , weekend ma być w normie .
A co u was??
Nie którzy już wyjechali na wakacje co??
A co nie którzy oczekują rozwiązania.
Ja nie wyjeżdżam , ale się nudzić nie będę .
Uciekam spokojnego wieczorku.
Pozdrawiam:)
***************************************************
24.07.2010r.
Dziś mnie ten komp zdenerwował
dopiero co notkę zrobiłam a tu nagle
ups nie ma trzeba się znowu wejść
na swego bloga.
A chciałam zapisać szkic bo tak zawsze robię
później wstawiam na bloga.
U mnie pogoda się trochę ochłodziła
i bardzo się z tego ciesze bo nawet ja miałam
dość takich upałów.
Aż trzy dni ochłodzenia
można w końcu po oddychać .
A co u was??
Nie którzy z was wyjechali a jeszcze nie którzy
oczekują bobaska dla przyszłych mam takie
ochłodzenie na rękę jest.
Już tydzień za mną urlopu a ja zaliczyłam
kino poszliśmy z Adamem na Shreka na 3D.
Uśmiałam się jak nie wiem.
Polecam !!!!!!!!!
Szczerze mówiąc bilety mogły być trochę
tańsze, gdyż z dużą rodzinka to już
100 złotych pójdzie wet , a nie mówię o napojach itp.
Ale raz na jakiś czas można poszaleć.
Teraz myślimy nad małym wyjazdem
do Krakowa na jeden dzień, A co
trzeba się od szumieć od tych Katowic.
No dobra dziewczyny znikam na obiad
Miłego urlopowania.
*****************************************************
24.07.2010r.
Dziś niedziela, Adam przyszedł trochę spóźniony
na zaproszony obiad, ale w końcu się pokazał
o godzinie 13:20.
Więc za ten czas zrobiłam kawkę, i zaczęłam
piec to co myśmy z mamą zrobili.
Posiedzieliśmy później wyszliśmy ok po 15
czy jakoś tak.
U nie go stwierdziłam, że chyba każdy facet to
trochę mały leń.
A mianowicie pomyłam mu całe naczynia co miał
zgroza było trochę tego.
Później doprowadziliśmy drugi pokój do ładu składu
można teraz się tam rozgościć.
Ale szczerze pisząc jak bym miała przemeblowywać
to tylko z dziewczyną bo facet zanim się
zdecyduje to fioła można dostać .
Ale w końcu zrobiliśmy ten pokój
(mieszka już 3 miesięcy a dopiero tylko jeden pokój doprowadzony do ładu składu
no i kuchnia).
Wiem że całe życie tam nie będzie mieszkać
ale jakoś cza funkcjonować, ale już jest cacy.
(Przydało by się Adamowi pralka bo wszystko
w ręce pierze, ja se nie wyobrażam pranie robić)
A co u was??
My w sobotę chcemy gdzieś pojechać gdzie są góry
ale za bardzo pomysłu nie ma.
Jak się nie wymyśli to, do Krakowa pojedziemy
ale się jeszcze w piątek zgadamy.
Teraz ma same popołudniówki więc dopiero
w sobotę.
Ja jeszcze tydzień urlopu
jak ten czas szybko mija .
Dobra dziewczyny ja uciekam spać
bo prawie 23 jest.
Pozdrawiam :)
************************************************
28.07.2010r.
Wczoraj wybrałam się z mamą na urodziny do wujka, byliśmy jako pierwsi goście.
Na czwartą przyszli Ola z Przemkiem , a następnie no właśnie Ania z Jackiem i z mała Sarą .
Fotkę macie po wyżej , trochę
dziwie się że nie chcą dać fotek na nk
gdyż to fajna sprawa.
Ale twierdzą że jak dadzą to wszyscy będą oceniać jakie ciuszki itp. kogo to obchodzi.
Ja na ich miejscu pochwaliłabym się taka mała istotką,ale cóż zrobić ich zdanie i szanuje.
Więcej fotek nie dam wybaczcie , ale wolałabym nie naruszać ich zdania.
A tak po za tym u mnie wszystko w porządku
urlop się powoli kończy od poniedziałku wracam.
Wczoraj jeszcze skoczyłam do pracy by wypisać już wniosek
pod gruszą.
W sobotę chcemy gdzieś jechać ale na
ładna pogodę nie liczę.
Bo od następnego tyg ma być znowu bardzo ładnie.
Ale przyda się trochę ochłodzenia, bo nie szło
wytrzymać takich upałów.
Dobra dziewczyny ja tylko na chwilę tu weszłam
miłego dnia pozdrawiam.
**************************************************
31.07.2010r.
Witajcie, wczoraj pojechaliśmy nie do Krakowa jak
planowaliśmy tylko do Żywca - Zawoja na
Babią Górę.
Wstałam ok godziny 5:30 mimo że zegarek na 6 rano
ale że się obudziłam to zrobiłam se śniadanie
herbatę + do termosu.
Przyjechał po mnie ok 7:15 więc pojechaliśmy w
trakcie były objazdy i niestety trochę nie ta stroną
pojechaliśmy no cóż, ale szybko wjechaliśmy na
właściwą trasę.
Tam w Żywcu byliśmy ok 10:30, ale trzeba było na
jeszcze przez godzinę jechać pod samą górę na
szlak.
Więc ok 12 byliśmy na miejscu, kupiliśmy
wejściówki no i wybraliśmy czerwony szlak
najtrudniejszy, w którym idzie się aż 2h i 30 min.
na samą górę.
Pogodę mieliśmy różną od deszczu
aż po słońce, jak wchodziliśmy słonko świeciło
na szczęście porobiliśmy trochę zdjęć.
W na samej górze rozbolałą mnie głowa i już
trochę zła byłam że końca nie było,no ale
trochę posiedziałam więc przeszło.
Na samej górze byliśmy o 15:00
było nawet fajnie , następnie żeby zdążyć
se jakieś pamiątki kupić po 15 schodziliśmy na dół.
Niestety po chwili usłyszeliśmy burzę,
miałam nadzieje że jeszcze nas nie dopadnie
no ale niestety zmokliśmy jak nie wiem.
Jeszcze jak schodziliśmy to mgła zakryło wszystko
co było wcześniej.
W pewnym momencie (w połowie drogi)
Adam stanął i stwierdził pies, ale
to nie był piesek tylko młody lis który
przeszedł koło nas .
Na samym końcu już przemokliśmy jak nie wiem
weszliśmy se do małego sklepiku co tam był
i kupiliśmy pamiątki.
Ja Baranka i deseczkę której był
napis i podkowa, Adam kubek do picia.
I poszliśmy do auta tak Adam włączył
ogrzewanie.
( Następnym razem wezmę rzeczy na
przebranie cały komplet;
buty skarpetki bluzka spodnie) .
Następnie pojechaliśmy do centrum żywca coś zjeść
wyjechaliśmy ok 21 no i jak to bywa pogubiliśmy drogę
a raczej zagapiliśmy zjazd kierunek Katowice.
Więc powiedziałam żeby kierował się na Skoczów
bo innej drogi nie było ani zjazdu.
Uprzedziłam w domu że trochę myśmy trochę
zmienili trasę.
Mieliśmy trochę wcześniej wyjechać , ale Adam
się uparł żeby kuknąć nad jezioro Żywieckie.
No ale zamiast jeziora było piach wszystko
wyschło do połowy.
Tam też fotki są zrobione , jak będę mieć
więcej czasu dodam do albumu .
Mieliśmy jeszcze podskoczyć na zamek,
ale już za późno było .
W domu ok 11 byłam Adam jeszcze się u mnie napił
no i pojechał.
Ja poszłam spać, rano wszystko mnie bolało
to teraz całe łydki.
No ale jak się na co dzień nie chodzi to tak
jest.
Następna wycieczka to już do Krakowa
ale nie wiem kiedy bo trzeba się wgrać z wolnym.
W sumie wycieczka się udała nam
jedynie ta burza, była i nas złapała ,
ale po burzy było ładne słonko więc
się ociepliło.
Dobra dziewczyny, Ja znikam bo spać
trzeba, a ja już jutro do pracy na 16
KONIEC URLOPU
No ale jeszcze 4 dni urlopu we wrześniu.
Pozdrawiam
Ps. Fotki już w albumie są
**********************************************************
4.08.2010r.
Drodzy moi zmieniłam bloga a mianowicie tylko nazwę
z pewnych powodów ,
Często nie powołane osoby wchodziły i zostawiali w
komentarzach różne zdania.
Ja wiem wolność słowa ale są pewne granice,
wytrzymałości, wiec żeby było trudniej zmieniłam nazwę za utrudnienia przepraszam.
Zostawiałam u każdej z was wiadomość
z moja nazwą .
Oby mniej nie zręcznych sytuacji było.
Z góry dziękuję i przepraszam za utrudnienia.
***********************************************************
11.08.2010r
Witajcie!!!
Za oknem piękna pogoda ponad 30* to mnie bardzo
cieszy, znowu człowiek odzywa chce mu się gdzieś wyjść.
Miałam jutro napisać bo mam wolne, i więcej czasu
ale postanowiłam dziś naskrobać.
W sobotę są urodziny Adama; prezent już
zapakowany; kupiłam bluzkę i bombonierę.
Chciałam kupić bluzę , na zimniejsze dni w końcu cały rok
nie ma upałów a na zimę się przyda.
Ale stwierdziłam że wycofam się z tego pomysłu
i kupiłam bluzkę bo jakoś nie chciałam gdy nie byłam
pewna do rozmiaru bo rozmiar bluzki i bluzy są różne.
Jestem ciekawa czy się spodoba, bo pomysłu nie miałam
a z drugiej strony ciężko chłopakowi coś kupić.
A co u was??
Ogólnie u mnie w porządku, we wrześniu
do alergologa na odczulanie na październik bo na wrzesień mi wolnego dnia nie dadzą wolnego.
Sama nie wiem jak kto będzie, kiedyś robiłam testy
na co jestem ale żeby odczulać to już inna sprawa,
ale się zobaczy we wrześniu.
Dobra dziewczyny ja uciekam .
Pozdrawiam i śle całusy:)
**********************************************************
12.08.2010r.
Witajcie postanowiłam po zmieniać pewne sprawy z blogiem
moim, nie kasuje nadal będę na blogu, ale postanowiłam założyć innego bloga bardziej schowanego przed osobami w pracy .
Ponieważ ktoś nie rozumie po polsku że to mój świat i nie mam
zamiaru dostawać chamskich komentarzy,
prosiłabym o wasze e-maile z nawa imienia i nazwy swego bloga
od kogo jest e-mail w zakładce "temat ".
(poznam jeśli ta osoba nie będzie tą osobą w linkach)
Wszystkie wasze e-maile proszę pisać na adres który zostawię
u was . z góry przepraszam za kłopot. ale na prawdę nie sądziłam po tej osobie co narobi.
Z góry przepraszam za kłopot.
********************************************************
15.08.2010r
Witam was dziewczyny, nadal tu coś pisała mimo
natrętnego człowieka, który nie wiem czym jest
uszanowanie czyjeś prośby.
Tak szczerze pisząc osoba chyba za bardzo interesuje się moim życiem, gdyż sam nawet nie umie se znaleźć panienki bo chyba w końcu zajął by się swoim życiem a nie truł innym głupotami.
Jak twierdze takiemu człowiekowi dać
bamboszki, kawcie ciasteczko fotel i telewizor by se mógł
popatrzeć co się dzieje (a ma 31 lat - już podchodzi do
stare kawalerstwo , tak już bywa panie W. Sz).
Jeśli lubi to ja czemu nie mogę napisać o nim .
Jeśli chce wchodzić z butami w czyjeś życie proszę
bardzo ale niech później nie mówi że ktoś go za plecami
smaruje na portalach.
Może wy dacie propozycje by go wywalić.
Bo szczerze mówiąc o tym gadałam z pewną osobą. i sama stwierdziła że jakiś nie kumaty facet który chyba zazdrości że w końcu mi się po układało życie, bo innego wytłumaczenia
nie ma.
No cóż są i takie osoby co po polsku nie rozumią jak się do niego kulturalnym językiem powie.
Szczerze nie rozumie takiego zachowania,
bo szczerze zakładając bloga wiedziałam że
jest na otwartym portalu i że każdy może wejść przeczytać
ale żeby być natrętnym do tego stopnia .
Ze będzie zakładać konta - e-maile by wchodzić na mój
blog to już cza mieć obsesję.
Jakieś propozycje mile widziane w komentarzach,
jestem otwarta na wszystko.
(Szczerze pisząc, mogłabym poprosić was
o usunięcie mnie z waszych linków , i zapisali w swoich
zakładkach, ale to nie rozwiązanie, bo i tak se mógł już sam
zapisać w swoich zakładkach.
a zmieniać nazwy bloga szczerze pisząc już
nie mam zamiaru bo i tak znajduje.)
Zresztą sam powiedział mi że tylko taki sposób można ukryć bloga
ale nazłość nie będę robiła.
**********************************
Odłączając się od tego wczoraj Adam miał swe urodziny prezent się podobał, dostał koszulkę i bombonierę.
Wczoraj też miała koleżanka urodzinki więc życzenia wysłałam
no mamuśka mam nadzieje że dasz znać kiedy
będzie po wszystkim.
Wracając do wczorajszego dnia. to się udał
przyjechali rodzice tylko , siostra Adama przez tel złożyła
życzenia ,bo pracowała.
Ogólnie u mnie w porządku, w czwartek wybieramy się do Krakowa, i nie mamy zamiaru zwiedzać jakiś sklepów w postaci Auchan !!!! (dla zainteresowanej osoby która bez swojej pracy nie
się obejść)
Mam nadzieje że pogoda w miarę dopisze.
Bo dziś że miało być 29 * pada deszcz i jest chłodno,
ale chłodne dni też się przydają.
Dobra dziewczyny ja znikam pozdrawiam i zapraszam do mojego drugiego bloga .
Namiary dam jak wcześniej u was pisałam w komentarzach .
Co do nie których nie dostałam e-maili by wysłać adres drugiego bloga .
Pozdrawiam :)
**************************************************************
19.08.2010r.
W listopadzie moje urodzinki, w grudniu moje imieniny
a 12 .12 urodzinki mamy od Adama.
jeszcze mnie dziś czeka pójście do lekarza
po moje tabletki do biblioteki
może w końcu napisze podanie o nową pracę.
Już napisałam i podałam ale co się okazuje cza
napisać na komputerze.
To dla mnie pikuś ale nie mam tuszu w drukarce więc
trochę pod górkę mam.
Nie wiem jak to będzie jak by mnie przyjęła ta osoba bo musiała by dwa tygodnie na mnie poczekać bo bym musiała mieć wypowiedzenie i tu jest problem .
Czy zaczeka??
Ale się okaże dać mogę wole poszukać
innej o lepszej płatnej robocie .
Całe życie tam gdzie teraz pracuje nie mam zamiaru być
bo sama zauważyłam że stałam się strasznie nerwowa i nie kiedy
bym ludzi pozabijała.
Dobra dziewczyny ja znikam bo dziś
mam urwanie głowy.
Pozdrawiam :)
********************************************************
23.08.2010r
Witam !!!!!
Jeszcze jeden dzień i wolne, w środę chcemy
z Adamem gdzieś pojechać pogoda dopisze więc
się ciesze.
Może Kraków może gdzieś indziej
okaże się jutro wieczorkiem bo
wszystko po mojej robocie zadzwoni
i ustalimy co i jak.
A co u mnie!!!
Zdrówko dopisuje choć alergia trochę
daje popalić ale tylko w nocy muszę wstać i się czegoś
napić i wziąć tabletkę.
Później już nie biorę.
Teraz mnie naszło na budynie lub na słodką chwile
trochę słodkości się mi należy a co!!!!!!
A od dwóch dni wzięło mnie na sprzątanie
wczoraj firany dziś okna jutro albo meblościankę
u mojej mamy umyję lub firany wypiorę w dużym pokoju.
A co u was żyjecie tam ??
PUK PUK !!!!!!!!
W pracy porządku grafik na wrzesień jest,
jeszcze mnie czeka iść do alergologa, ale
we wrześniu są zapisy i nie mam co wybierać
jak mi dadzą jeszcze we wrześniu to będzie
nie dobrze.
Bo ot tak mi nie da wolnego chyba że się złoży wolne
to mi psia rybka.
Dobra dziewczyny mimo że pora jeszcze młoda
bo 21:20 ale trochę zmęczona .
Pozdrawiam :)
******************************************************
26.08.2010r.
Witajcie!!!
Wczoraj wyjechaliśmy krótko po 8 rano ode mnie
pojechaliśmy najpierw zatankować
samochód.
No i pojechaliśmy do tego Krakowa ok
9:30 byliśmy na miejscu.
Zaparkowaliśmy koło rzeki blisko wawelu.
Tam nad rzeką zjedliśmy sobie i napili
a następnie poszliśmy na wawel.
Poszliśmy gdzie para prezydencka
jest pochowana.
Widok był super pomnik wyglądał jakby był z
bursztynu na nim kwiaty i złota róża,
jestem ciekawa czy dadzą tabliczkę z
osobami co zginęli.
Następnie na wierze Zygmunta no i grobowce
niestety nie wolno było robić zdjęć,
ale wiadomo że nie szło się obejść od nie zrobienia.
Po kryjomu się parę zdjęć zrobiło
co to dla mnie.
Adam wszystko czytał kto leży i kim był
mnie to drażniło bo nie szłam czytać bo wiadomo
kto to był i kim był.
Trochę się naczekałam na niego no ale
grunt że się nie zgubiliśmy.
Później na dzwonnicę Zygmunta szliśmy
schody w górę to koszmar ale
dało się wejść.
Już raz tam byłam ale chciałam tam jeszcze raz
wejść .
Dzwony wielkie jak nie wiem ruszyć samemu
nie szło.
Następnie poszliśmy pozwiedzać smoczą jamę
strasznie tam mokro choć błota nie było.
No i na statek szliśmy,mieliśmy
trochę czasu więc na stragany poszliśmy,
następnie na małe piwko .
Między czasie dopytywaliśmy ile za
popływanie statkiem
"Legenda" ceny były różne :
1) 30 min - 10 zł.
1 godz - 20 zł
2) 1 godz - 15 zł
2 godz - 20 zł.
Statek przypłynął o 14 a wypłynęliśmy o 14:30
bo takie godziny były.
Wzięliśmy za 15 złotych było warto
porobiliśmy zdjęć, więc postaram się wkleić
jak się da.
Później poszliśmy na rynek
Krakowa tam wszystkie kościoły
zaliczyliśmy.
Niestety nie weszliśmy do mariackiego
dla zwiedzających, ale było wyjście
boczne dla tych co już widzieli i mogli wyjść
ja nie myśląc weszłam bocznym tym wyjściem i
zrobiłam fotki.
Jak nie idzie przodem do tyłem da się
a co !!!!!!!!!!!!!!
Popytaliśmy jeszcze ile za objazd powozem
się przejechać by zwiedzić Kraków,
tu doznaliśmy szoku bo były trzy trasy,
ale cena od 140 do 260 złotych to już nie
pytaliśmy innych ile chcą za bryczki z końmi.
Cenowy Koszmar!!!!!!!!
Tam jeszcze na wieże weszliśmy ale
trochę posłuchaliśmy muzyki na rynku bo grali był
tam festiwal regionalny .
Parę pamiątek : pawi ogon, skarbonkę smoka. i
mała figurkę smoka kupiłam.
Adam piłeczkę zapinaną na ręku
później się z nią bawił hehehe .
Wszystkich zdjęć wyszło mi ponad 200
już na płytkach już są.
Na razie na nk nie dam bo nie mam miejsca ,
ale się ogólnie zastanawiam czy nie
wywołać z płytki bo fajnie mieć zdjęcia w ręku.
Ale z czasem bo tych zdjęć teraz jest masakra..
Z centrum już wyszliśmy ok 20:20
i stanęliśmy przy osobach co byli nie ruchomi
jak się wrzuciło kasę to się ruszyli.
To było rewelacyjnie szkoda, że u nas w k-cach
takich osób nie ma.
Nie szło nie zrobić fotki.
Parę kroków dalej był facet przebrany za pisarza
to ja wrzuciłam rany uśmiałam się jak nie wiem .
Dał mi pióro żebym się do jego księgi wpisała
ja zgłupiałam a na sam koniec
wziął moją rękę i na pożegnanie cmoknął.
Chyba przez 10 min się z Adamem śmialiśmy.
Doszliśmy do samochodu i pojechaliśmy już do domu
oczywiście znowu się zgubiliśmy no ,
ale po 30 min skierowaliśmy się na
Oświęcim taka mała odskocznia hehehe
a tam już na Tychy i na Katowice .
W domu byłam po 22 prawie od razu poszłam
spać jedynie fotki na pulpit dałam a dziś na
płytkę dla Adama.
A dziś trochę nie wyspana , ale
dam rade bo jeszcze dziś na 14
do pracy i jutro.
W sobotę fuszerka idę do znajomej pasemka robić .
Więc z Adamem się we wrześniu zobaczymy tyle że nie wiem kiedy bo nie ma grafiku.
Chyba że zdążę w sobotę to w tedy jeszcze się zobaczymy, trochę był zły no ale cóż .
Teraz może Oświęcim , ale jeszcze nie wiemy
co się wybierze.
Dobra mykam i Pozdrawiam
PS. wstawiłam album z Krakowem są tam nie które fotki
o których mowa powyżej.:)
*************************************************
1.09.2010r.
Hej !!
Za oknem paskudnie od wczoraj
pada deszcz . Wczoraj przemokłam zimno brr.
Przed wczoraj poszłam odwiedzić koleżankę
w szpitalu bo rodzić poszła.
Na samym początku miałam trudność z wejściem
bo odwiedziny są od 15, no ale pozwolili na parę minut.
Miała tylko skurcze tylko, Tak se powiedziałam,
że urodzi 31 bo to jej szczęśliwe liczby.
Mało tego powiedziałam by dała znać jak już
będzie ok, więc jest 3:21 jest tel ja se myślę kto
taki mądry dzwoni o takiej
godzinie????
Słyszę w telefonie Koleżanka że urodziła
córkę Milenę . To jej pogratulowałam.
Poszłam się położyć drugi tel i koleżanka,
że urodziła , a ja na to wiem dzwoniłaś,
a M... Aha po narkozie była więc spoko.
Teraz odpoczywa podnoszą ją jakimś glukozą itp.
W piątek w do domu idzie , szkoda że nie jutro.
A tak po za tym trochę dziwnie że są godziny odwiedzić
bo znam szpital co bez problemu mogą
przyjść na odwiedziny , bo noworodki gdzieś indziej
tam leżą .
No ale każde miejsca są inne i zasady.
No ale jak ktoś pracuje na drugą zmianę to nie
idzie inaczej jak z rana przyjść.
A co u was nie odzywacie się nie piszecie.
Dobra ja tak dziś krótko, cza na śniadanie kuknąć
pozdrawiam :)
************************************
Z okazji narodzin Milenki chce złożyć Wam życzenia :
Gdy powiększyła Wam się rodzinka,
Cóż Wam przyniesie Wasza dziewczynka?
Da Wam radości uśmiech beztroski,
W dwa warkoczyki splecione włoski,
Dwie ciepłe rączki, lalki, koronki,
Buzie rumianą, misie, pierścionki,
Da pierwsze piątki, da miłość swą,
Co będzie rosnąć co rok wraz z nią...
**********
Największe szczęście dla ojca i matki,
Nad dobra ziemskie,rozkosze,dostatki.
To ich krew-życie,to ich własne dziecię,
Co im nad wszystko droższe jest na świecie.
Z tej to okazji ślemy szczerych życzeń słowa;
Niechaj ta Wasza pociecha dziś nowa
Radośnie jak kwiatek w pogodny dzień lata,
Niechaj się chowa w zdrowiu,długie,długie,lata.
I sercom Waszym da widok radosny!
Jak mała jaskółka na początek wiosny.
Serdeczną miłością,z prawdziwą szczerością
Niech kocha świat!
I w owej miłości,dla całej ludzkości
Niech żyje Sto Lat!
*********************************************
8.09.2010r
Witam was,dziewczyny!!!!!!!
Wczoraj cały dzień w drodze spędziłam z rana do biblioteki a zarazem w końcu podanie napisałam,aż dwa.
Później na małe zakupy,z mamą no i ja do domu a mama
dalej na zakupy.
Bo Adam na 13 przyjechał na kawę, posiedzieliśmy
i pojechaliśmy do niego.
Między czasie na zakupy z nim .
Wczorajsza tematyka zbiła mnie z tropu
a mianowicie w przyszłym roku zaręczyny i
zabieranie się za ślub.
Wiem wiem już to pisałam kiedyś tam.
Jak na razie nic mamie nie powiedziałam bo
jeszcze trochę czasu a sama nie wiem
co ja mam o tym myśleć.
Na pewno wesele będzie z mojej strony ok 17 osób
bo każdy ma tą drugą połówkę więc z os stowarzyszającą.
Jeszcze mi przyjdzie + dzieci to niestety u mnie są.
Co do strony Adama nie wiem ale chyba też coś
w tym stylu może mniej.
Sama jeszcze nic nie wiem bo nic my nie ustalali
jak co to napiszę.
Obawiam się tylko kosztów, co i za ile
bo to nie małe sumy.
Szczerze sukienką nie będzie problemu bo i
tak mam upatrzone dwie
No ale z butami będę mieć problem ,
wysokiego obcasu nie będzie bo wytrzymie góra
5 godzin.
No niestety nie jestem nauczona na szpilkach
choć kiedyś chodziłam . Teraz tylko adidasy,
a jak już ubiorę to mnie bolą nogi,
bo są zmęczone .
A tak po za tym to wszystko w porządku,
od poniedziałku urlop od 13 do 19 cały tydzień
spokoju.
Jak co to z miła chęcią wysłucham
sugestie na temat wesel itp
Na co patrzeć, propozycje salonów ze sukienkami.
zespoły itp
Pozdrawiam śle całusy. Odezwijcie się bo jakoś się
zamilkliście.
**********************************************************
13.09.2010r
Witam !!!!!!!!!
No i doczekałam się mojego urlopu, przez cały tydzień
leniuchuje.
Za oknem zimno się robi ale na szczęście nie pada deszcz,
pora powoli jesienna się robi.
Jesień jeszcze lubię ale zima ma być sroga no
niestety .
Podanie dałam już do nowej roboty jestem ciekawa
czy zadzwonią. Niestety powoli już mam dość co miesiąc
oglądać w bankomacie taką sumę pieniędzy.
Człowiek zapiernicza a co miesiąc się zastanawia na co ma
wydać prócz rachunków. Jeszcze dwa mieczy i koniec kredytu
w grudniu chce na rybki iść to se tą różnice odłożę .
Bo od stycznia będzie ciężko .
**************************************
Bo tak; jeśli rzeczywiście będą przygotowania do ślubu
to jeśli zmienię pracę będę mogła coś odłożyć wiem że to będzie
mało, ale na małe rzeczy. Ale zawsze coś.
Nie wyobrażam se tego , ale to zawsze coś, jeszcze w
przyszłym roku są do wykupienia mieszkania na własność
w okolicach 5 tyś. więc warto . Zawsze mogę kiedyś tam na wynajem dać.
Posiadam książeczkę oszczędnościową jakaś suma jest doliczą procent
do tego i jest tam większa suma.
Tyle że musiałabym z mamą iść i zobaczyć ile tam jest
i najwyżej różnicę się doda . Ale sama nie wiem jak to będzie,
bo dziś gadają że będą a za rok stwierdzą że nie.
Są osoby co są przeciwni wykupu, ale trochę się im dziwie
bo może się stać że jakaś osoba wykupi z lokatorami i zwiększy im czynsz .
Niestety tak bywa i jest przykład . Tam gdzie mój wynajmuje kiedyś można było
wykupić mieszkanie, ale dwa lata temu ktoś wykupił dwa budynki z lokatorami .
I teraz tylko na wynajem są to mieszkania.
Więc ja jestem za tym żeby wykupić w końcu i nikt nie zwiększy czynszu(i tak jest wysoki za pokój z kuchnią.). A i tak nikt nie może wyrzucić z mieszkania no chyba że nie płaci ktoś. chodzi też oto że w razie jakieś tragedii (śmierć rodzica)
może ta osoba mieszkać dalej jak jest zameldowana i dać na wynajem.
Większość tak robi.
Więc trochę bezmyślnie twierdzą ze nie wykupią.
Tym bardziej że takie kwoty są małe z porównaniu z kupowaniem mieszkania .
No ale są tacy .
A tak po za tym w czwartek lub w piątek poznam swa Chrześnice od mojej przyrodniej siostry córką . Jestem ciekawa tego jak to będzie .
Tak dziś skacze temat za tematem .
Pozdrawiam :)
********************************************************
20.09.2010r.
Witam
Rany jak ten urlop mi zleciał co dobre szybko się kończy,
może w tym tyg będę wiedziała co i jak z pracą nową.
Mam nadzieję, że zdążę odebrać tel we właściwym momencie
bo mogę dostać w trakcie pracy, jak co to odwonię.
Wczoraj byłam z moim na obiedzie u niego rodziców, było bardzo
fajnie, trochę pogadaliśmy a w pewnym momencie oglądnęliśmy film
"Zebra z klasą" .
Właśnie se ściągam ten film , jak coś jet fajnego to czemu by nie
tym że ja mam bzika na tym punkcie, kolekcja mi się powiększa.
A dziś do pracy na 16 do 22 tylko trzy dni jeszcze tak
i później na ranki.
Połowa września już jest a już słyszałam, że w październiku
już przymrozki masakra.
Mam nadzieje że wrzesień będzie jak do tej pory bo nie jestem
za zimnem.
A co u Was??
Żyjecie????
Dobra ja znikam bo na śniadanie .
Pozdrawiam :)
*********************************************************
22.09.2010r.
Witam :)
Rany od paru dni nie umie pozbyć się grypy , kataru . chyba zgłoszę się do lekarza, ale poczekam tydzień. Jak mi nie przejdzie to chociaż na 4 dni zniknę dadzą sobie rady od de mnie.
Tydzień temu poznałam siostrzenicę od mojej siostry przyrodniej córka.
Bardzo fajna osóbka,przegadaliśmy o wszystkim, jakie było życie Beaty i ogólnie,mam nadzieje że w najbliższym czasie się ze wszystkimi spotkam. Choć mam nadzieje że nie poznam mamy Beaty bo to osoba bardzo jak dla mnie negatywna mimo że się zmieniła jak twierdzi Wiola. Bo ja mogę o jedno słowo powiedzieć za dużo.
W pracy wszystko w porządku teraz ostatni dzień na godz 16 do 22 i wolne . Jutro z moim się widzę może się przejdziemy na mały spacer, ale się zobaczy.
W tym roku ma być zima stulecia bardzo sroga więc dziewczyny cieplutko się czym cie . Już dawno takiej zimy nie było w tamtym roku tez było zimno , ale można było wytrzymać. Ta zima ma dać nam popalić. Wierze że na święta będzie śnieg nie to co rok temu.
Dobra ja dziś krótko.
Pozdrawiam buziaczki
******************************************************
28.09.2010r.
Witam.
Kurcze już koniec września za oknem paskudnie się już robi pada deszcz jest zimno a nie zapowiada się inna pogoda.Wczoraj jakoś mnie zwaliło z nóg sama nie wiem jak to się stało ; wstałam o 4 rano na 6 rano do roboty do 12 ok 13:15 w domu od razu poszłam spać no i sama nie wiem jak to się stało że obudziłam się rano o 8:30.
A dziś zaczęłam od sprzątania mieszkania, później wzięłam się do robienia pierogów ze serem, było trochę roboty ze samym ciastem wyrobienia ale dałam rade. Później ugotować i mieliśmy z mamą dość pierogów.
Katar mnie znowu zaczyna męczyć choć mi minęło a tu znowu, mam nadzieje że się nie rozłożę choć prawdopodobnie mogę, bo jak się nie wygrzeje to mnie jeszcze chwyci.
Oby nie.
W tym roku ma być sroga zima, a od października się przy mrozy będą zaczynać więc ubierajcie się ciepło ,bo widać co się za oknem dzieję.
Po 10 zabieram się za garderobę, bo nie ma szans by było trochę cieplej. Nie wyobrażam se teraz mieć zwykłe okna na szczęście mam plastikowe. Pamiętam jak się nawet paliło to zawsze te ciepło uciekało przez szczeliny. Zawsze jak szłam spać to w długim swetrze a przykrywałam się kołdrą kocem i śpiworem . Zawsze mi było ciepło oczywiście skarpetki na nogach miałam bo ze mnie straszny zmarzluch.
Za rok mnie czeka kupno węgla bo na tą zimę mi starczy.Bo jak się ma plastyki to te ciepło tak nie ucieka. Za półtora miesiąca urodzinki kurcze i znowu o rok starsza, masakra. Czemu ludzie nie robią się wiekiem młodsi tylko starsi??
Dobra dziewczyny ja uciekam ,
*****************************************************
8.10.2010r.
Witam :)
Za oknem jeszcze słoneczna pogoda więc wczoraj wykorzystałam dzień
na spacer z moim , poszliśmy ma Muchowiec na dolinę 3 stawów.
Jak na jesienną pogodę to nawet ładny dzień był ma tak być do soboty bo już od niedzieli ma być brzydko, dziś se chyba przed pracą pójdę na zakupy i kupie już buty na jesień zima.
Co tam ważne że ciepło mi będzie w nóżki,jeszcze swetry i będzie ok, ale w środę
z mamą pojadę na Giszowiec bo tam taniej niż u mnie o połowę.
Wczoraj szłam już kurtkę zrobić a przynajmniej myślałam że trochę potrwa jak mi kurtkę zrobi wymieni zamek bo nie zapinał się , co zamykałam to się otwierał.
Ale wymieniła mi część zamka co się suwa po zamku i jest ok, szybko poszło
choć wiedziałam że tak będzie bo ogólnie zamek nowy bo i kurtka nowa.
Na rybki się zapisałam na grudzień, więc dodatkowa kasa mi przybędzie
przyda się no bo w styczniu wszystkie rachunki a kasy na wszystko nie starczy.
W telewizji w końcu ruszyły się strajki kasjerek ja się nie dziwie szczerze to wszyscy
powinni strajkować nie tylko kasjerki bo inne osoby na sklepie też bo zarobki są śmiechu warte a jak się widzi jaką premie to śmiać się chce że dali taką premię.
Lepiej jak by nie dali premii bo to wstyd !!!!!!!!!!!!!!
Człowiek zamiast mieć godne pieniądze to widzi co miesiąc marną wypłatę
to śmiać się czy płakać. człowiek powinien mieć minimalna wypłatę 1,300 na rękę
a nie śmieszne np. 800 złotych.
Taka jest Polska człowiek chce a inni zabierają lub nie dawają.
Szkoda gadać.
Dobra dziewczyny ja znikam na śniadanie. Miłego dnia.
************************************************************
12.10.2010r
Witam!!
Tą jesień piękną wykorzystam na spacerach puki jest jeszcze
ładna pogoda najpierw pojechaliśmy w mój wolny dzień
do parku w Sosnowcu pochodziliśmy parę fotek zrobiliśmy .
Mały tam jest park nie duży , ale można było połazić
sam Adam stwierdził że cza wykorzystać taka pogodę do spacerów.
A następnie poszliśmy na Muchowiec fotki w albumie :)
tam to wogule połaziliśmy do samego końca dnia
prawie bo jeszcze zrobiliśmy zakupy do domu
a raczej Adam .
W tą niedzielę poszliśmy do parku Chorzowskiego
tam ludzi dużo kolejki do lodów masakra,
Dziś za oknem mgła zimno ale jak na jesień to ładna pogoda chyba w
tamtym roku jesień byłą mokra deszczowa.
Ale cóż zrobić zima nadchodzi powoli od 15 ma być śnieg grrrr
na szczęście przygotowana na zimę jestem .
Jutro z mamą może na Giszowiec podjadę i sweter jakiś se kupie,
a jak nie to za miesiąc.
Jeszcze dziś do pracy i dwa dni wolnego , wypocznę te dwa dni
wykorzystuje takie dni na leniuchowanie .
Teraz jak będę mieć wolne a pogoda dopisze to znowu gdzieś
na spacer pójdziemy.
Adam zna więcej parków drużek gdzie można pospacerować,
kurcze pomysłu na prezent pod choinkę nie mam, ale się nie
martwię jak na razie.
Za miesiąc i dwa dni moje urodzinki 28 jak to szybko leci
jeszcze do nie dawna styczeń a tu już prawie koniec roku.
Ja dziś tak krótko postaram się pisać dłuższe notki , ale dziś mnie czas goni.
Pozdrawiam i trzymcie się cieplutko.
***************************************************
20.10.2010r
Witam :)
Za oknem już ciemno jest a dopiero 20:00 godzina noce zimne a dni ok 10 + ,a dziś mam dwa dni wolnego. Dziś u lekarza u alergologa i zapisać się na testy i terminy mam na grudzień 9-11-13 cały dzień spędzę na testach i u lekarza.
Później jeszcze do swej lekarki by pokazać co tam wyszło, szczerze chodzę do innego lekarza , ale do niej pójdę z tymi badaniami.
Mój chce zmienić auto jestem ciekawa czy się zdecyduję, jutro się dowiem czy jednak zmieni, było by dobrze jakby zmienił.
A co u mnie hmm zdrówko dopisuje za 25 dni urodzinki już się ciesze. W niedziele
wybieramy się do rodziców Adama bo mają rocznicę 30 lecie swego małżeństwa. Rany ładny staż mają :)) Teraz sama nie wiem co kupić bo nie pójdę z pustymi rękami myślę albo kwiaty lub jakaś bomboniera?? Sama nie wiem.
A co u was zamilkliście ??
Ja dziś krótko pozdrawiam miłego wieczorku.
***************************************************
25.10.2010r
Witam .
Za oknem deszczowa pogoda zimno zanikają liście złotawe, gdzie urok jesieni już powoli zanika gdzie nie gdzie. Wczoraj Adam po mnie przyjechał o 14 i pojechaliśmy na obiad do rodziców, szkoda że o tym nie wiedziałam że jeszcze obiad będzie bo bym u siebie nie jadła. No ale zmieściłam rosół i drugie danie. Byli goście Iwona (siostra Adama) i Marcin (szwagier Adama) no i My. Było fajnie Uśmieliśmy się jak było krojenie
torta ,Kroił Tata od Adama pierwszy kawałek wyszedł wielki jak Adam zobaczył to ło matko powiedział. A że był robiony przez mamę Adama to kremy do tortów Adam lubi więc zjadła,ale widziałam że już pod koniec miał dość. Mi smakował. Mama od Adama nawet dała kawałek dla mojej mamy. Więc trochę noszenia miałam bo opócz tego dostałam mydła, ścierki do mycia , ja zawsze coś dostanę.
Ja swego torta będę zamawiała na 14 tylko nie wiem czy owocowy czy orzechowy czekoladowy z orzeszkami . Mam trochę czasu na zamawianie.
Przed 18 Marcin z Iwoną się ulotnili, ja Z Adamem trochę później bo miałam jeszcze kawę. Ale pojechaliśmy później do Adama.Tam posiedzieliśmy pogadali i pojechali po drodze jeszcze Adam wstąpił do siostry po coś i odwiózł mnie do domu.
Od razu poszłam spać do 9:30 leniuchowałam. Wstałam ubrałam się i poszłam z mamą na zakupy. Jeszcze dziś do pracy i znowu dwa dni wolnego .
Pomniki mam już umyte poszłam z mamą na cmentarz umyć. No i dobrze że wtedy bo teraz pogoda się zepsuła i zimno by mi było.
Dobra ja tak krótko bo się powoli zbierać muszę.
Pozdrawiam.
******************************************************
31.10.2010r.
Oni też kiedyś przychodzili,
w zadumie,
ze wspomnieniami,
słowem modlitwy na ustach,
światełko pamięci niosąc,
w blasku którego
oblicza bliskich z zaświatów
lśniły uśmiechniętą fotografią,
ostatnią z życia doczesnego
odeszli...
zawołani donośnie
na czas odpoczynku
pod zimną płytą z kamienia,
świstem wiatru wśród nagrobków
zwiastują swoją obecność,
są teraz gdzieś wysoko,
radośni,
tam nas wyczekują.
*******************************************
3.11.2010r.
Witam :)
Już po 1 listopada, do dziś ładna pogoda , mnie niestety
grypa wzięła mnie na dobre. Miałam dziś pojechać do beaty
ale nie będę zarażała innych.
Z Beatą spotkałam się w w wszystkich świętych o 16
jakoś się zastanawiałam jak ja zareaguję bo nie wiem czego
mam się spodziewać w końcu jej nie znam.
Próbowała dzień wcześniej pojechać i dać wieniec ale nie trafiła
na właściwy cmentarz , bo trafili na cmentarz przy i-max a tam tylko
kaplica jest gdzie tata był otwierany i ostatnie pożegnanie było.
Więc Beata wróciła do domu i później jeszcze raz zadzwoniła że na
złym cmentarzu byli. Więc umówiliśmy się w poniedziałek na 16
stamtąd pojechałam do niej .
Kurcze rzut beretem do niej było znam tamte tereny
dwa przystanki dalej chodziłam do szkoły.
Najśmieszniejsze jest to że zawsze w tamta stronę
patrzałam jak jeździłam do szkoły.
Poznałam nawet szwagra, fajni ludzie teraz mam z nimi
kontakt zaprosiłam na moje urodziny.
Nie wiem czy dobrze zrobiłam, ale może i lepiej
zastanawiam się jak to teraz będzie.
Jeszcze tylko Damiana nie poznałam bo w piłkę poszedł
grać. Ale jeszcze będzie okazja nie jedna.
Pozdrawiam ;)
************************************************
12.11.2010r.
U mnie już powoli szykowanie do urodzin no i szykowanie do świąt tzn w domciu już
zaczynają być gruntowne porządki by później mieć więcej czasu dla siebie.
Jutro mój przyjeżdża z winem jutro bo nie ma niedzieli wolne , no cóż zdarza się siostra ze szwagrem będą w niedziele na 17 więc cały dzień na sprzątaniu.
Za oknem zimno deszcz nie przyjemnie coraz ciemniej , wczoraj Adam zabrał mnie i moją mamę do siebie. Moja mama pierwszy raz tam u nie go była.
Teraz mam plany na swoją przemianę chce zmienić kolor włosów efekty za parę dni bo teraz czasu brak.
Dziś mamuśka się wzięła za okna i za firany więc odpoczynku ja nie mam. a dziś po jednym dniu wolnego w pracy też latanie już sama nie wiem czy wole ranne pory czy popołudniówki bo jakoś zmęczona wracam .
Dobra dziewczyny ja zbieram się do spania a wcześniej zakończę resztę.
Pozdrawiam:)
***********************************************************
15.11.2010r.
Od soboty zaczęłam imprezować, wczoraj Beata z szwagrem no i wiola była,dostałam bombonierę i bluzkę.
Przyjechali 17:30 posiedzieli torta zjedli kawę wypili pogadaliśmy se
a o 19:30 pojechali jestem ciekawa co powiedzieli jak wyszli o nas.
Mama moja dobrze odebrała Beatę, dużo rozmawiali rodzice o tacie i takie tam. Ja jeszcze zmieniłam kolor włosów na wiśniowy kolor , trochę nie umie się przyzwyczaić , ale jak mi się znudzi to zmienię znowu, ale to za trzy miesiące nie wcześniej.
Za tydzień chyba wybiorę się do kina, bo akurat z Adamem mamy wolne,ale nie wiemy na jaki film byle nie na polski. Bo nie lubię polskich filmów nie wiem czemu.
Za oknem jeszcze ładnie jak na listopad ,ale za to szybko się ściemnia
godz 16 a tu już ciemno.
A co u was zamilkłyście tu na Onecie!!!!!!!!!!!
Pozdrawiam was cieplutko:)
*************************************************************
24.11.2010r.
Dziś w końcu zabrałam się za moje okno została mi moja meblościanka do u mycia i u mojej mamy w pokoju.
Jutro dwa dni wolnego więc z rana się wezmę do roboty
w grudniu będzie mniej do sprzątania. Dziś poprószył mały śnieg
i nawet zdążyłam bo tyle co okno umyłam .
Ale co tam ja się zimy nie boję, rozglądam się już nad prezentami już wymyśliłam co che kupić Adamowi ale muszę poszukać bo to co było nie wartę zachodu za drogie.
Dla mamy chyba koszule nocną i Kapcie jakieś ciepłe no i kolczyki ale dostanie wcześnie na konto świąt .
W niedzielę poszliśmy do kina na 3 D na film i w końcu horroru wybraliśmy " Legenda Sowiego Królestwa" Film się nam podobał ja zamierzam ściągnąć na DVD jak będzie możliwość bo teraz to nowość jest.
W pracy nawet spokojnie jest ale za miesiąc będzie się działo,
wywiesili nawet plakat że będą bony na święta. Stażowe i ogólne więc
się ciesze grafik na grudzień też mam. W końcu normalny ten grafik.
Na sylwka nie mam planów jakoś z tym planowanie nigdy nie wychodziło może samo jakoś się wyjdzie plany.
Jeszcze w grudniu przypadają urodziny od Adama Mamy domyślam się że jak Adam będzie mieć wolne ja mam na rano heheh to się kuknie tylko chyba same kwiaty kupie bo nie wypada o pustych rękach iść a samego prezentu to jak dla mnie za wczas bo nikim ważnym jeszcze nie jestem . No ale zobaczymy co przyszły rok przyniesie
Dobra dziewczyny ja znikam pozdrawiam was cieplutko :)
***************************************************
30.11.2010r.
Rany za oknem zimno śniegu pełno do o koła tylko bałwany lepić heheh
zaczynam nie lubić zimy dla mnie zima może nie istnieć.
Dojście do pracy do gehenna byle się nie poślizgnąć , jedyna radocha to w same święta to jest to , ale później może go nie być.
Teraz tylko prezenty i wszystko już będzie gotowe
meblościanki są na glanc umyte jedynie później jeszcze powycieram ogólnie.
A co później to czasu będzie brak mimo że grafik mam super
bony od 9 grudnia rozdawaj ą poszaleć będę mogła bo w tym roku więcej dostanę.
Nie którzy już teraz dostali na mikołaja dla dzieci , ale szczerze mówiąc
beznadziejne są bo jedynie na pewne działy te bony działają.
Bo ile można zabawek kupić ciuchów za 300 zł
głupio zrobili. Nie ma to jak normalne bony, zresztą długo już tam pracuje
A wy co macie jakieś pomysły pod choinkę??
ja 13 pojadę do Chorzowa do jednego punktu może tam w końcu znajdę.
Nie sądziłam że tyle wytrzymam tam 3 lata i 3 miesiące.
Ale od przyszłego roku poszukuję innej roboty bo wariacji można nie raz dostać .
Choć nie raz się myślę że indziej taka umowę nie dostanę za szybko
zresztą zobaczymy co przyniesie ten rok 2011 ?
Bo sama już nie wiem , mój na wiosnę chce kupić mieszkanie być już na swoim no i wiadomo reszta znak znak zapytania.
Do tego czasu nic nie powiem .
Dobra zmykam zjeść śniadanie
pozdrawiam :)
***************************************************
4.12.2010r.
Witam
Za oknem bialutko jak nie wiem tylko bałwana lepić, no ale z tego śniegu za bardzo się nie da. Dziś ma cały dzień słońce świecić bo ile można mieć śniegu padającego.
Wczoraj wręczyłam wcześnie prezent na mikołaja bo z Adamem się nie będę widziała chyba że w niedziele przed moją pracą przyjedzie na kawę i odwiezie mnie do pracy .
Jeszcze został mi tylko prezent pod choinkę ale go kupie 10 u mnie bo znalazłam to co chce, nawet nie sądziłam że będzie bo ostatnio jak patrzałam to jeszcze nic nie było takiego co by mi w trafiło w oko.
Wszystkie rzeczy będą ze świeczek zapachowych, więc tylko kupić i zapakować. Jedynie mama mi zostanie , i tym samym dniu chyba kupie bo później będą kolejki jak nie wiem.
Na przyszły rok chcemy się wybrać na naszym urlopie do Zakopanego,
ale zobaczymy jak to będzie. Jak na razie w pracy nie dostałam druczku z urlopami. Teraz zrobili tak decyzja p. dyrektor że nie ma urlopów w maju.
Dla mnie to głupota bo są komunie a wolne wezmą nawet pójdą na L-4
dlatego zastanawiam się od czerwca wziąć od 13 do 26 albo lipiec 18 do 31 albo jeszcze w sierpniu 15 do 28 .
A jeszcze zostanie mi na pewno na żądanie i 6 dni urlopu to w listopadzie wezmę.
Dziś wszystkich Barbórek święto no i moje w każdym razie spędzę go w pracy do 20 . Jak zawsze w takie dni to w robocie spędzam .
Kurczę nie u mnie się doczekać choinki no i prezentów , domyślam się że na święta u mnie będzie Adam w do rodziców będzie na drugi dzień Świąt.
A jeszcze kolęda mnie czeka to oczywiście że w pracy będę więc mama tym razie wpuści bo w tamtym roku nikt nie wiedział że jest kolęda tylko 1 osoba wpuściła. No bo jedni w pracy nas nie było w domu .
Bo kto wymyślił 14:30 chodzić wiadomo że w pracy większość będzie,
a z drugiej strony księża wczas lubią wchodzić bo wiadomo o co chodzi.
Jak dla mnie to po cholerę jest ta kolęda , bo to zbieranina pieniędzy i oglądania jak ktoś ma w domu , a jedni robią tak że nie wypuszczają księża od razu bo kawka herbatka ciacho.
Ale cóż zrobić
Dobra ja się dziś rozpisałam jak nie wiem .
Pozdrawiam :)
*******************************************************
14.12.2010r.
Witam
Wczoraj byłam na testach i od razu u lekarza, nie za ciekawie wyszło, lekarz sam mi powiedział. Ze moja alergia nie nadaje się do odczulania . Mam za dużo alergenów i odczulanie jest w moim przypadku nie skazane. Ponieważ mogę zareagować dostać ataku spowodowane odczulaniem. No , ale jeszcze dwa badania i zobaczymy co i jak.
W niedziele z Adamem pojechaliśmy na obiad do rodziców, tam już był szwagier Adama, Marcin pogadaliśmy nawet temat jeden był ruszany.
Tata Adam do Nas tzn do mnie i do Adama spytał kiedy my się hajtamy.
My od razu powiedzieliśmy że na wszystko przyjdzie czas , a jeśli chodzi o zaręczyny to na wiosnę
Teraz myślimy by mieć w przyszłym roku razem urlop sądzę, że ja się dostosuję do urlopu. Teraz mój ma teraz urlop do końca roku , tez tak bym chciała hehe. Prezenty już kupione zapakowane.
Teraz tylko wysłać kartki świąteczne do rodzinki.
Za oknem biało ta zima da nam jeszcze popalić jak na razie delikatne przymrozki do - 5* z rana zimno, oby tylko bez deszczu ostatnio całe buty mokre.Mam nadzieje że nie złapie grypy .
W pary bony rozdane jeszcze paczki maja rozdawać, przed świętami maja dać. Nawet fajnie choć podobno dwa lata temu dawali paczki za 60 zł a teraz o 30 zł mniejsze mają dać same słodkości.
No ale chociaż dadzą .
A co u was ????
Jak tam przygotowania do świąt?? ja dopiero w poniedziałek robię wszystkie zakupy rybki i takie tam . Razem z Adamem się pojedzie szybko sprawnie.
Dobra ja znikam .
Pozdrawiam
*****************************************************
23.12.2010r.
Święta tuż tuż, śniegu ani rusz :(
Nadchodzi Noc Bożego Narodzenia. Wówczas na świat przyjdzie Ten malutki,
który może pomóc rozwiać Ci twe troski i smutki
Gdy zaświeci pierwsza gwiazdka ktoś prezencik podrzuci Ci znienacka. Co
to będzie nikt nic nie wie, może rózga, może prezent...
Zbieraj siły wypoczywaj bo Sylwester się już zbliża. Baluj hucznie,
szalej, baw się bo karnawał już się zacznie :)
*******************************************************
29.12.2010r.
Witam ! :)
Święta ze szły jak nie wiem szybko trzy dni wolnego miałam że nawet nie wiem kiedy minęło. Przynajmniej za oknem biało jest i mroźno jak nie wiem, już mam dość tej zimy.W poniedziałek do pracy się szło i wynudziłam się jak nie wiem za to dziś już więcej ludzi.
Sylwestra nie planuje bo sama nie wiem jak to będzie , bo tak jak mój 1 będzie szedł na rano do pracy, to mogę zapomnieć że napiję się . Więc grzecznie w domciu z mamą . Na pewno szampan małe piwka ze sokiem a co !!!
Jestem ciekawa jaki ten rok 2011 będzie ??
Bo 2010 to nie specjalnie dobrze wspominam, choć od 6 lutego uśmiechnęło mi się bo poznałam Adama . No ale w bardzo trudnym momencie. Do tej pory już jestem szczęśliwa mam nadzieję, że następny rok będzie łaskawy dla mnie. Bo już w nic nie uwierzę.
Mam nadzieję że Adam się w roku 2011 się określi wobec mnie
bo nie mam zamiaru czekać wieczność. Bo już raz 5 lat zmarnowałam teraz nie mam zamiaru żadnej minuty zmarnować.
W niedziele ostatnią poznałam Babcie od Adama nawet fajna babka jak na swój wiek ponad 80 a jeszcze kołdry robi mocna babeczka. Później kukła Iwona siostra Adama trochę pogadaliśmy ja raczej obserwowałam i słuchałam opowieści Babci od Adama o swym życiu.
Na samym końcu dostałam figurkę aniołka chyba zacznę kolekcjonować bo lubię takie rzeczy.
No i ok 18:30 pojechaliśmy do Adama do domu.
I tak mi ten rok zleciał jak nie wiem co dopiero święta 2010 a tu już sylwester . Koniec jednego roku a za witamy następny 2011 .
I znowu o rok starsza koszmar.
Dobra dziewczyny Pozdrawiam .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz